Luis Palma superstar. Wysoka wygrana i wysokie noty Kolejorza po meczu z Rapidem [OCENY]
Lech Poznań zainaugurował właściwe zmagania w Lidze Konferencji od pewnego zwycięstwa z Rapidem Wiedeń. Mistrzów Polski do triumfu poprowadził Luis Palma.
Bartosz Mrozek – 3,5. W pierwszej połowie bezrobotny, po przerwie miał nieco więcej pracy. Kiedy musiał to wykazał się czujnością i skasował atak Rapidu na 30 metrze. Przy jedynym trafieniu gości z Wiednia był bezradny.
Joel Pereira – 3,5. Spośród wszystkich obrońców Lecha było go najwięcej w ofensywie. Regularnie pokazywał się do gry na prawej flance, a także wykonywał stałe fragmenty gry. Przede wszystkim jest jednak oceniany za grę w defensywie, a to z jego strefy poszło dośrodkowanie, po którym padł jedyny gol Rapidu.
Alex Douglas – 4. Przez około godzinę nie narzekał na nadmiar obowiązków. To co miał do zrobienia w defensywie zrobił jak należy. Przy bramkowej akcji Rapidu krył powietrze.
Antonio Milić – 3,5. Podobnie jak kompan z obrony nie miał przesadnie dużo pracy. Przy akcji bramkowej powstrzymał rywala przed oddaniem uderzenia, lecz nie był skupiony na piłce. Zmieniony w 68 minucie.
Michał Gurgul – 3. Skupiony przede wszystkim na zabezpieczaniu tyłów. Pomimo tego nie zachował się idealnie przy jedynym straconym golu, kiedy rywal uciekł mu z radaru.
Taofeek Ismaheel – 4,5. Od pierwszych minut przejawiał sporo ochoty do gry. Brakowało mu jednak konkretów i czasami dobrych wyborów. Z czasem to jednak uległo zmianie. Pierwszą połowę zwieńczył świetną, dwójkową akcją z Palmą i efektownym trafieniem. Asysta przy golu Bengtssona.
Filip Jagiełło – 4,5. Aktywny od pierwszych minut, brał na siebie ciężar gry i raczej nie tracił. Miał hokejowy udział przy golu na 3:0. Jeden z najlepszych piłkarzy Kolejorza został zmieniony
Timothy Ouma – 4. Dzielnie sekundował Jagielle i Palmie. W kilku sytuacjach nieco niesforny, ale przydatny. Sporo przechwytów, zaciekłości i skuteczności w robocie jaka jest przypisana defensywnemu pomocnikowi.
Luis Palma – 5. Znakomite 45 minut piłkarza wypożyczonego z Celtiku Glasgow. W pierwszej połowie najpierw precyzyjnie przymierzył z kilkunastu metrów, a następnie oddał nieprzyjemny strzał, po którym z dobitką pospieszył Ishak. Asystował przy golu Ismaheela. W drugiej połowie mniej wyraźny.
Kornel Lisman – 3,5. Najmniej efektywny z ofensywnych piłkarzy Kolejorza. Przed meczem kibice Lecha obawiali się o lewą flankę i częściowo mieli rację. W drugiej połowie błysnął znakomitą techniką użytkową, lecz zabrakło celnego strzału Ishaka lub Pereiry po jego dobrej akcji.
Mikael Ishak – 4. Zanim dobił strzał Palmy miał jedną wyborną okazję, lecz uderzył nad poprzeczką. Na obniżenie jego noty wpłynął zmarnowany rzut karny. W jednej z kolejnych akcji mógł błyskawicznie się zrehabilitować, lecz trafił w słupek. Przy lepszych wiatrach mógł mieć nawet hat tricka.
REZERWOWI
Antoni Kozubal – 3. Nie był tak kluczowy jak Jagiełło, ale i wszedł w zupełnie innym momencie. W końcówce spotkania zaliczył kilka nieudanych zagrań.
Mateusz Skrzypczak – 3. Przyzwoita zmiana reprezentanta Polski. Uspokoił grę w tyłach i dołożył cegiełkę do wygranej Lecha.
Yannick Agnero – 2,5. Wszedł na boisko, powalczył, ale nie zrobił niewiele, żeby zmniejszyć dystans dzielący go od wyjściowej jedenastki.
Leo Bengtsson – grał krótko, ale zdążył strzelić gola tuż po wejściu.
Ranking UEFA po meczach Lecha i Rakowa. Cel coraz bardziej się oddala
Niestety żadna z polskich drużyn nie dała punktów do rankingu w pierwszych meczach 1/8 finału Ligi Konferencji. Cel awansu do pierwszej dziesiątki notowania się oddalił.
Wstydu nie było. Waleczny Raków z minimalną porażką [OCENY]
Niestety, ale wicemistrzowie Polski w samej końcówce przegrali 1:2 z Fiorentiną po rzucie karnym. Choć do tego momentu Raków walczył, ile mógł i był naprawdę blisko wywiezienia korzystnego rezultatu z Italii.
Dramat Rakowa w końcówce. Rzut karny w doliczonym czasie przesądził o porażce
Raków Częstochowa dzielnie rywalizował z ACF Fiorentiną w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. O zwycięstwie Violi zadecydował rzut karny, podyktowany w doliczonym czasie gry.
BRAWO KOLEJORZ