Wszystko wskazuje na to, że kibice Borussii Dortmund nie będą musieli zbyt długo czekać na nowego trenera. Jak wynika z informacji „Kickera”, stery zespołu ma przejąć Lucien Favre.
W Dortmundzie czekają na nowego trenera (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że z pracą na Signal Iduna Park pożegnał się we wtorek Thomas Tuchel. Szkoleniowiec został zwolniony po dwóch latach spędzonych w Dortmundzie i zaledwie kilka dni po tym jak poprowadził swój zespół do zdobycia Pucharu Niemiec. Były to pierwsze trofeum zdobyte przez klub od pięciu lat.
„Kicker” donosi, że włodarze BVB już od kilku tygodni sondowali możliwość zatrudnienia nowego trenera. Propozycję pracy w Dortmundzie otrzymali Diego Simeone i Laurent Blanc, jednak żaden z nich nie był zainteresowany przeprowadzką do Niemiec.
W takim wypadku Hans-Joachim Watzke oraz Michael Zorc postawili na Favre’a, który jest aktualnie trenerem OGC Nice. Jego umowa z francuskim klubem obowiązuje do końca czerwca 2019 roku i wiadomo, że istnieje w niej specjalna klauzula odejścia w wysokości 5 milionów euro.
Porozumienie w tej sprawie jest bliskie i Lucien Favre ma już niedługo zostać ogłoszony następcą Tuchela i nowym szkoleniowcem Borussii Dortmund.
Historyczny debiut trenerki w Bundeslidze. Jak wypadł Union Berlin pod wodzą Marie-Louise Ety?
W Berlinie napisała się historia. Po raz pierwszy w historii zespół z TOP5 poprowadziła kobieta. Marie-Louise Eta zadebiutowała w roli trenera Unionu Berlin. Drużyna pod wodzą 34-latki przegrała z Wolfsburgiem.
Manuel Neuer nigdy nie został nowym Oliverem Kahnem. Stał się kimś znacznie lepszym
Transfer Manuela Neuera do Bayernu wykraczał daleko poza klubowe gabinety. Dyskutowano o nim nie tylko na trybunach, ale stał się sprawą quasi polityczną. Dla kibiców Schalke był reinkarnacją Judasza, dla fanów Bayernu najemnikiem i uzurpatorem niegodnym miejsca w ich klubie.