Lokomotiw zdjął z siebie klątwę remisów. Moskiewska drużyna wygrała z CSKA Moskwa 2:1.
Lokomotiw nareszcie przełamał passę meczów ligowych zakończonych podziałem punktów. Dziś zawodnicy Marko Nikolicia pokonali ekipę zza miedzy, CSKA Moskwa. W 33. minucie Aleksey Miranchuk dał prowadzenie Lokomotiwowi wykorzystując rzut karny. Już w drugiej części spotkania Nikola Vlasic wyrównał wynik meczu. Obie drużyny grały na podobnym poziomie i wydawało się, że Lokomotiw zaliczy passę pięciu remisów z rzędu. W doliczonym czasie gry Miranchuk po raz drugi wykorzystał rzut karny, dając tym samym zwycięstwo swojej drużynie.
Pełne 90 minut rozegrali Grzegorz Krychowiak oraz Maciej Rybus. Obaj zaprezentowali się solidnie, jednak nie pokazali niczego szczególnego na placu gry. Krychowiak miał dwie okazje do strzelenia gola, pierwsze uderzenie zostało zablokowane przez obrońcę, natomiast drugie pewnie wybronił Igor Akinfiejew.
Lokomotiw umocnił się na pozycji wicelidera ligi, mając pięć punktów przewagi nad trzecim Krasnodarem. Na czwartej lokacie plasuje się CSKA Moswka.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.