Pomimo porażki w ostatnim meczu grupowym, Finlandia utrzymała pierwsze miejsce w stawce i wywalczyła awans do dywizji B rozgrywek Ligi Narodów. Na zakończenie zmagań w pierwszej edycji tego turnieju, Finowie przegrali w delegacji z Węgrami (0:2).
Węgrzy pokonali przed własną publicznością Finów (fot. Łukasz Skwiot)
Piłkarze z dalekiej północy znajdowali się przed niedzielnym meczem w bardzo dobrej sytuacji. Cztery zwycięstwa na początku rozgrywek sprawiły, że nawet porażka z Grekami, a jak się okazało – także ta z Węgrami – nie pozbawiła ich pierwszej lokaty w grupie 2.
Losy spotkanie w Budapeszcie rozstrzygnęły się jeszcze w pierwszej połowie, kiedy to do fińskiej bramki trafiali kolejno Adam Szalai i Adam Nagy. Goście po takich ciosach już się nie podnieśli i trzy punkty padłem łupem Węgrów, którym zwycięstwo pozwoliło awansować na drugie miejsce w tabeli.
Taki obrót spraw był możliwy, ponieważ swój mecz sensacyjnie przegrali Grecy. Mistrzowie Europy z 2004 roku nie sprostali na własnym boisku najsłabszym w stawce Estończykom.
Jedynego gola podczas tego spotkania strzelił… Konstantinos-Vassilios Lambropoulos, który pod koniec pierwszej połowy tak niefortunnie interweniował we własnym polu karnym, że skierował piłkę do swojej bramki.
Zwycięstwo było dla piłkarzy z Estonii tym z kategorii „na osłodę łez”, ponieważ i tak zajęli oni ostatnie miejsce w grupie i spadli do dywizji D.
Wysoka wycena Pietuszewskiego! Polak w ścisłej światowej czołówce
Oskar Pietuszewski znalazł się bardzo wysoko w najnowszym zestawieniu CIES Football Observatory. 18-letni zawodnik FC Porto jest obecnie jednym z najbardziej wartościowych zawodników spoza lig TOP5!
Daniel Mikołajewski kapitalnie rozpoczął sezon w barwach FC Luzern. 20-letni polski napastnik błyskawicznie wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, a jego forma nie przeszła bez echa. Według mediów, zawodnika obserwują już kluby z Serie A oraz ligi belgijskiej.
Nowe porządki Kloppa. Niemców będzie obowiązywał szereg zasad
59-letni szkoleniowiec wprowadza, w kadrze, nowe porządki po Juliannie Nagelsmannie. Klopp przedstawił kilka zasad, do których będą musieli zastosować się jego kadrowicze. Wszystko po to, aby zacieśniać relacje.