W Lidze Narodów doszło dzisiaj do kilku ciekawych spotkań. Bez wątpienia jednym z nich było starcie reprezentacji Niemiec z Ukrainą.
Bez wątpienia rywalizacja w tej grupie Ligi Narodów może ekscytować. Hiszpania, Niemcy, Ukraina oraz Szwajcaria – naprawdę jest to bardzo silna stawka.
Dzisiaj Niemcy zmierzyli się z Ukraińcami – do tej pory obydwie drużyny miały na swoim koncie po sześć punktów.
Na pierwsze trafienie w tym spotkaniu nie musieliśmy długo czekać. Reprezentacja Ukrainy na obcym terenie wyszła szybko na prowadzenie, ponieważ już w 11. minucie, kiedy to Roman Jaremczuk oddał atomowe uderzenie pod poprzeczkę niemieckiej bramki.
Gospodarze zdołali odpowiedzieć w 23. minucie. Leroy Sane znalazł się w idealnej sytuacji, której po prostu nie mógł zmarnować. Spotkanie tak naprawdę rozpoczynało się od nowa.
Reprezentacja Niemiec bardzo szybko poszła za ciosem. Wystarczyło zaledwie dziesięć minut i Timo Werner skierował piłkę uderzeniem głową do pustej ukraińskiej bramki.
Na kolejne trafienie w tym spotkaniu musieliśmy zaczekać aż do 64. minuty meczu. Ponownie ze świetnej strony pokazał się Werner, który pewnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi rywali.
Reprezentacja Niemiec do ostatniego gwizdka arbitra kontrolowała wydarzenia na murawie ostatecznie odnosząc pewne zwycięstwo.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.