Francuzi odnieśli pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach Ligi Narodów. Po remisie w meczu z Niemcami, tym razem „Les Bleus” pokonali na swoim terenie Holandię (2:1) i objęli prowadzenie w grupie.
Francuzi zagrali jak na mistrzów przystało (fot. Łukasz Skwiot)
Dla podopiecznych Didiera Deschampsa był to pierwszy mecz przed własną publicznością od czasu wywalczenia na rosyjskich boiskach mistrzostwa świata i nic dziwnego, że na Stade de France przyjęto ich ze wszystkimi honorami. Druga gwiazdka to spore zobowiązanie i nic dziwnego, że gospodarze od pierwszej minuty ruszyli do ataków.
Jak na mistrzów świata przystało, „Trójkolorowi” już na samym początku mogli objąć prowadzenie. W polu karnym Holendrów „zatańczył” Kylian Mbappe, który uderzył mocno z ostrego kąta, ale jego strzał zdołał odbić Jasper Cillessen.
Francuzi nakręceni efektownym startem, z każdą kolejną akcją zaczynali łapać coraz większy wiatr w żagle i zanim stadionowy zegar wskazał, że minął pierwszy kwadrans spotkania, piłka po raz pierwszy wpadła do bramki gości. Festiwal błędów w obronie Holendrów wykorzystał Blaise Matuidi, który wystawił piłkę do Mbappe, a ten jedynie dopełnił formalności i trafił do siatki.
Holendrzy nie mieli w Paryżu absolutnie nic do powiedzenia i nie potrafili przeciwstawić się bardzo dobrze dysponowanemu rywalowi. Francuzi grali radosny futbol, pokazując, że to oni są dziś najlepsi na świecie.
Po zmianie strony gracze Ronalda Koemana w końcu się obudzili i zaczęli prezentować się lepiej. Holendrzy byli dużo bardziej agresywni, częściej zapuszczali się w okolice pola karnego Francuzów. Po kilku ostrzeżeniach, „Trójkolorowi” zostali skarceni za zwolnienie tempa. W 60. minucie Kenny Tete dośrodkował w pole karne gospodarzy, a tam spod opieki obrońców wyswobodził się Ryan Babel, który z bliska zdobył wyrównującego gola i cała zabawa rozpoczęła się od nowa.
Ostatnie słowo należało ostatecznie do mistrzów świata, którzy na kwadrans przed końcem zawodów ponownie wyszli na prowadzenie. Znakomite dośrodkowanie w pole karne w wykonaniu Benjamina Mendy’ego wykorzystał Olivier Giroud, który sprytnym strzałem pokonał Cillessena.
Wynik zmianie już nie uległ i to Francuzi zapisali trzy punkty na swoje konto, co łącznie daje im cztery, jeśli chodzi o Ligę Narodów.
Wysoka wycena Pietuszewskiego! Polak w ścisłej światowej czołówce
Oskar Pietuszewski znalazł się bardzo wysoko w najnowszym zestawieniu CIES Football Observatory. 18-letni zawodnik FC Porto jest obecnie jednym z najbardziej wartościowych zawodników spoza lig TOP5!
Daniel Mikołajewski kapitalnie rozpoczął sezon w barwach FC Luzern. 20-letni polski napastnik błyskawicznie wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, a jego forma nie przeszła bez echa. Według mediów, zawodnika obserwują już kluby z Serie A oraz ligi belgijskiej.
Nowe porządki Kloppa. Niemców będzie obowiązywał szereg zasad
59-letni szkoleniowiec wprowadza, w kadrze, nowe porządki po Juliannie Nagelsmannie. Klopp przedstawił kilka zasad, do których będą musieli zastosować się jego kadrowicze. Wszystko po to, aby zacieśniać relacje.