Przed nami ostatni wieczór z pierwszymi meczami 1/8 finału Champions League. Swoją walkę o ćwierćfinał rozgrywek rozpoczną w środę piłkarze Juventusu i FC Porto. Obserwatorzy więcej szans na awans dają podopiecznym Massimiliano Allegriego, jednak zbyt wczesne skreślanie portugalskich Smoków byłoby sporym błędem.
Piłkarzy Juventusu czeka w Portugalii bardzo trudna przeprawa
Po emocjach związanych z niesamowitymi wtorkowymi meczami, trudno uwierzyć, by zawodnicy Juventusu i Porto byli w stanie stworzyć podobne widowisko, jednak można w ciemno zakładać, że nadchodzące spotkanie będzie stało na dobrym poziomie. Obie drużyny mierzyły się już ze sobą w Lidze Mistrzów. Miało to miejsce w 2001 roku i o ile w Porto padł bezbramkowy remis, to już w meczu rewanżowym Stara Dama wygrała (3:1) po trafieniach Paolo Montero, Davida Trezegueta i Alessandro Del Piero.
Oba zespoły znajdują się także aktualnie w bardzo dobrej formie. Portugalczycy odprawiają z kwitkiem kolejnych rywali na krajowym podwórku, a po raz ostatni zaznali oni smaku porażki (mowa tylko o rozgrywkach krajowych – red.) w sierpniu ubiegłego roku, kiedy to przegrali ze Sportingiem Lizbona. Jeszcze dłużej trwa passa Porto w meczach na własnym boisku. Ich ostatnią porażkę na Estadio do Dragao datuje się na kwiecień ubiegłego roku.
Jeśli zaś chodzi o Juventus, to ten pewnym krokiem zmierza po kolejne mistrzostwo Włoch. Piłkarze Allegriego w ostatnich jedenastu spotkaniach ligowych doznali tylko jednej porażki i odnieśli aż dziesięć zwycięstw, co świadczy o tym, że znajdują się w bardzo wysokiej formie.
W samym Turynie tuż przed meczem zdecydowanie więcej miejsca poświęca się sytuacji, która z futbolem ma niewiele wspólnego. Chodzi o głośny konflikt na linii Allegri – Leonardo Bonucci. Obaj panowie starli się ze sobą podczas niedawnego meczu ligowego z Palermo, a ich pyskówka była szeroko komentowana na całym świecie. Padły ostre słowa, a w końcowym efekcie obrońca został ukarany finansowo i odsunięty od kadry pierwszego zespołu właśnie na starcie z Porto.
– Bonucci usiądzie podczas meczu z Porto na trybunach – powiedział szkoleniowiec w trakcie konferencji prasowej. – To decyzja całkowicie usprawiedliwiona ostatnimi wydarzeniami. Sprawę uważam za zamkniętą – dodał.
O ile absencja Bonucciego będzie spowodowana suwerenną decyzją trenera, to już Andrea Barzagli został wyłączony z gry przez kontuzje. Wypadnięcie dwóch kluczowych obrońców na pewno nie ułatwi zadania Starej Damie i oznacza, że Allegri będzie musiał nieco poeksperymentować z formacją defensywną. Wszystko wskazuje na to, że u boku Giorgio Chielliniego na środku obrony zagra Mehdi Benatia.
Jak wygląda sytuacja kadrowa w ekipie Smoków? Bardzo dobrze. Porto nie nękają ani kontuzje, ani zawieszenia i trener Nuno Espirito Santo będzie mógł wystawić do gry wszystkich swoich najlepszych piłkarzy.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.