Atletico Madryt już w pierwszym meczu istotnie przybliżyło się do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Hiszpański zespół na wyjeździe wygrał z Bayerem Leverkusen i znajduje się w komfortowej sytuacji przed rewanżem. Kibice oglądający to spotkanie nie mogli narzekać na brak emocji.
W fazie grupowej Atletico spisywało się rewelacyjnie. Hiszpański zespół poniósł tylko jedną porażkę i ostatecznie do 1/8 finału Ligi Mistrzów awansował z pierwszego miejsca. Bayer Leverkusen zakończył z kolei fazę grupową na drugiej pozycji.
Atletico było zatem faworytem w tej rywalizacji. Jeśli Bayer chciał marzyć o awansie do kolejnej rundy, to musiał dzisiaj osiągnąć korzystny wynik, czyli przynajmniej remis.
Praktycznie od początku spotkania przewaga Atletico nie podlegała żadnej dyskusji. Gol dla przyjezdnych był tylko kwestią czasu i ostatecznie zespół z Madrytu wyszedł na prowadzenie w 17. minucie. Saul Niguez zdecydował się na indywidualną akcję i nikt nie był w stanie go zatrzymać.
Zaledwie kilka minut później prowadzenie Atletico podwyższył Antoine Griezmann. Napastnik otrzymał idealne podanie od jednego ze swoich kolegów i w komfortowej sytuacji zdobył bramkę na 2:0.
Przez pierwsze 45 minut na stadionie w Leverkusen działo się bardzo dużo, ale kolejnych goli już nie zobaczyliśmy. Dwubramkowa zaliczka była świetnym wynikiem dla Atletico. Jednak Bayer również pokazywał, że jest groźny i może w tym spotkaniu przechylić wynik na swoją korzyść.
Już na początku drugiej połowy Bayer pokazał, że nie zamierza się poddawać. Karim Bellarabi praktycznie tylko dostawił nogę po dobrym podaniu ze strony Benjamina Henrichsa.
To był jednak dopiero początek emocji. W 59. minucie Kevin Gameiro podszedł do piłki ustawionej na jedenastym metrze i bez większych problemów wykorzystał rzut karny. Atletico ponownie miało bezpieczną przewagę. Jak się później okazało, nie na długo…
Niespełna dziesięć minut później w pechowych okolicznościach Stefan Savić pokonał własnego bramkarza i Bayer ponownie złapał kontakt.
68′ OWN GOAL!
Julian #Brandt sends in a low ball and it’s deflected in. 2:3#B04Atleti
Ostatecznie jednak mecz zakończył się zwycięstwem Atletico aż 4:2. To dzięki trafieniu Fernando Torresa z końcówki. Taki wynik przed rewanżem w Madrycie stawia zespół z Hiszpanii w roli murowanego faworyta do awansu do kolejnej rundy Ligi Mistrzów.
gmar, PilkaNozna.pl foto: Reuters / Wolfgang Rattay
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.