Już
w piątek wczesnym popołudniem poznamy pary ćwierćfinałowe Ligi
Mistrzów. Obrońca Juventusu, Leonardo Bonucci, przyznał, że jego
wymarzonym rywalem w kolejnej rundzie Champions League byłaby FC
Barcelona.
Foto: Łukasz Skwiot
–
Znaleźliśmy się wśród ośmiu najlepszych klubów w Europie.
Teraz nadszedł czas na ruszenie do przodu, tak daleko, jak jesteśmy
w stanie. Leicester City jest niespodzianką tego turnieju, ale
osobiście chciałbym trafić na Barcelonę. Ta drużyna pokonała
nas w finale Ligi Mistrzów dwa lata temu, więc konfrontacja z Barcą
byłaby dla nas wszystkich wielką motywacją – powiedział
Bonucci. – Kogo chciałbym uniknąć? Bayernu Monachium. Gdziekolwiek
nie pracuje Carlo Ancelotti, tam zawsze znajduje sposób na
wygrywanie. Lepiej zagrać z Bayernem w meczu finałowym, gdzie już
wszystko może się wydarzyć – dodał 29-letni obrońca.
Juventus
awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów dzięki wyeliminowaniu
FC Porto w poprzedniej rundzie. Drużyna z Turynu dwukrotnie pokonała rywala z Portugalii:
2:0 na wyjeździe oraz 1:0 przed własną publicznością.
Losowanie
par ćwierćfinałowych Champions League odbędzie się w piątek w
szwajcarskim Nyonie. Początek ceremonii o godzinie 12:00.
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.