Łódzki Klub Sportowy wciąż nie zaznał goryczy porażki w sezonie 2020-21 w rozgrywkach ligowych. Drużyna WojciechaStawowego rozgromiła na swoim stadionie Chrobrego Głogów 4:0.
W łódzkiej ekipie kompletnie nie widać załamania po spadku z PKO BP Ekstraklasy. Łodzianie od początku sezonu trafili z formą i odprawiają z kwitkiem kolejnych rywali. Dzisiaj z bagażem czterech goli z Alei Unii wyjechał Chrobry.
Wszystkie bramki padły dopiero po zmianie stron i co ciekawe, autorami goli byli sami Hiszpanie. Strzelanie rozpoczął w 63. minucie Samu Corral. Cztery minuty później poprawił CarlosMoros, a w końcówce swoje trafienia dołożyli jeszcze Pirulo i AntonioDominguez.
ŁKS ma w dorobku 25 punktów i zajmuje drugie miejsce w tabeli. Wyprzedza go jedynie Bruk-Bet Termalica Nieciecza, która rozegrała o jedno spotkanie więcej. Słoniki mają dwa oczka przewagi, a dzisiaj dopisały do swojego dorobku komplet punktów po zwycięstwie nad Górnikiem Łęczna.
Drużyna z Niecieczy źle weszła w mecz. W 33. minucie z boiska wyleciał JonathanDeAmo, który obejrzał czerwoną kartkę. Po zmianie stron to właśnie Termalica zadała pierwszy cios – w 51. minucie na listę strzelców wpisał się RomanGergel. Niecałe 20 minut później do wyrównania doprowadził PrzemysławBanaszak, ale w samej końcówce ostatnie słowo należało do niecieczan. Gola na wagę trzech punktów strzelił MartinZeman.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.