Przez kilka dni David Beckham przebywał w Chinach w celach marketingowych, a następnie wrócił do Francji, aby skupić się na futbolu. Bixente Lizarazu uważa, że zachowanie pomocnika Paris Saint-Germain było bardzo nieprofesjonalne.
Beckham przebywał w Chinach, gdzie wziął udział w wielu spotkaniach. Anglik promował miejscową ligę piłkarską, a tabloidowe media rozpisywały się na temat nowego tatuażu Beckhama, który doświadczony pomocnik zaprezentował.
A to wszystko przed kluczową fazą sezonu i najważniejszym meczem dla PSG. Już we wtorek zespół ze stolicy Francji zmierzy się w pierwszym spotkaniu 1/4 finału Ligi Mistrzów z Barceloną.
– To nie jest profesjonalne zachowanie, gdy ktoś na dziesięć dni przed najważniejszym meczem w sezonie przebywa w Chinach. Żaden inny klub nie pozwoliłby na to swojemu piłkarzom. Dlatego rodzi się pytanie, czy Beckham jest jeszcze piłkarzem, czy już tylko produktem marketingowym? – powiedział Bixente Lizarazu, były reprezentant Francji.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.
OFICJALNIE! Porto definitywnie wykupiło Kiwiora! Wysoka klauzula odejścia
Jakub Kiwior jest już pełnoprawnym zawodnikiem FC Porto. Portugalski klub zdecydował się na wykupienie go z Arsenalu FC. Poznaliśmy wszystkie szczegóły transakcji.
Fenomenalny gol w Ligue 1! Jak on to zmieścił? [WIDEO]
Rennes przegrało 2:4 z Lyonem, ale to zawodnik pokonanej drużyny zdobył najładniejszego gola tego meczu. W 6. minucie Mousa Tamary popisał się kosmicznym uderzeniem z powietrza.
Były piłkarz Legii doceniony w Blackburn! Kibice wybrali go najlepszym graczem sezonu
Ryoya Morishita ewidentnie odnalazł swoje miejsce na ziemi. Po transferze do Anglii Japończyk spisywał się na tyle dobrze, że kibice Rovers wybrali go graczem sezonu.