Kto w przyszłym sezonie będzie prowadził Liverpool FC i czym tą osobą będzie wciąż Kenny Dalglish? Właśnie takie pytania od jakiegoś czasu zadają sobie sympatycy „The Reds”. Przyszłość doświadczonego szkoleniowca wisi na włosku, a chętnych do jego zastąpienia nie brakuje.
Prowadzony przez Dalglisha Liverpool to jedno z największych rozczarowań obecnego sezonu w Premier League. „The Reds” ani przez moment nie liczyli się w walce o mistrzostwo kraju, a bardzo szybko odpadli także z wyścigu o miejsce w czołowej czwórce ligi. 18-krotni mistrzowie Anglii zdołali co prawda wygrać Puchar Ligi Angielskiej, ale patrząc przez pryzmat całego sezonu, było to jedynie trofeum pocieszenia.
Jakby tego wszystkiego było mało, Liverpool zanotował także ogromną stratę finansową. Dalglish wydał fortunę na nowych piłkarzy, jednak niemal wszystkiego jego transfery okazały się wielką klapą. Stewart Downing, Charlie Adam, Jordan Henderson czy Andy Carroll nie spełnili pokładanych w nich oczekiwań, a w dodatku kosztowali klub krocie.
Wszystko to doprowadziło do momentu, w którym władze Liverpoolu muszą podjąć decyzję, czy dają Dalglishowi kolejną szansę, czy decydują się na zatrudnienie nowego menedżera. Do spotkania na szczycie dojdzie po ostatnim spotkaniu bieżącego sezonu.
– Kierownictwo klubu zrobi dokładnie to samo co ja i moi współpracownicy. Usiądziemy i będziemy się zastanawiać dlaczego ten sezon zakończył się tak, a nie inaczej – powiedział Dalglish. – Mamy jeszcze dwa mecze do rozegrania i po nich będziemy mieć już pełen obraz sytuacji – dodał.
Hugo Ekitike show! Liverpool prowadzi z Newcastle United [WIDEO]
Newcastle United objęło prowadzenie na Anfield, ale Liverpool w dwie minuty odwrócił wynik rywalizacji. Stało się za to za sprawą dubletu Hugo Ekitike.