57 milionów funtów podczas zimowego okna transferowego i kolejne 43 miliony w trakcie letniej przerwy. Właśnie tyle wydał na nowych zawodników Kenny Dalglish, menedżer Liverpoolu FC. Wszystko jednak wskazuje na, to że legenda The Reds nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa jeśli chodzi o działania na rynku transferowym. Jak donosi „Daily Mail” Dalglish nadal rozgląda się za wzmocnieniami a jego najnowszym celem stał się utalentowany obrońca Bolton Wanderers, Gary Cahill. Reprezentant Anglii to jeden z najbardziej rozchwytywanych zawodników Premier League. O skorzystanie z jego usług biły się takie firmy jak Arsenal Londyn i Tottenham Hotspur. Teraz do grona tego dołączył także Liverpool.
Sam Dalglish odpiera zarzuty o niepotrzebnym trwonieniu pieniędzy na piłkarzy, którzy wcale nie gwarantują sukcesu. Właśnie takie opinię coraz częściej pojawiają się na łamach angielskich gazet. – Oczywiście, wydawanie pieniędzy nie daje żadnych gwarancji sukcesu – wyznał. – Nie znam jednak przypadku klubu piłkarskiego, który odniósł sukces bez poniesienia w tym celu odpowiednich nakładów – dodał menedżer The Reds.
„Daily Mail” ocenia, że Bolton będzie skłonny na rozpoczęcie rozmów w sprawie sprzedaży Cahilla tylko w przypadku pojawienia się bardzo atrakcyjnej oferty.
Czerwone Diabły w ciągu dnia poinformowały o porozumieniu z Harrym Maguire'em ws. przedłużenia kontraktu. Reprezentant Anglii zostaje na Old Trafford do końca czerwca 2027 roku.