To nie będzie zwykłe okno transferowe. Kluby mają poważne problemy finansowe i wydaje się, że trudno się spodziewać szalonych transakcji czy bicia rekordów. Angielskie media donoszą, że Liverpool nie dokona latem ani jednego wzmocnienia.
Zdaniem „The Mirror” The Reds nie planują żadnej transakcji w letnim oknie transferowym. Oczywiście powodem takich planów The Reds jest sytuacja finansowa wywołana koronawirusem.
Liverpool nie chce generować dodatkowych kosztów poprzez sprowadzanie nowych piłkarzy. JuergenKlopp w tym sezonie, szczególnie w krajowych pucharach, pokazywał światu kolejne młode talenty z akademii, więc bardzo prawdopodobne, że uzupełni kadrę właśnie klubowymi juniorami w razie potrzeby.
Rok temu The Reds również nie szaleli na rynku. Wydali niecałe 10 milionów euro na TakumiegoMinamino oraz 2 mln na SeppavandenBerga. W sezonie 2018-19 sytuacja była zupełnie inna. Anglicy przeznaczyli ponad 180 milionów na zakup chociażby Alissona, Fabinho czy Naby’egoKeity.
Latem 2020 Klopp również chciał dokonać dwóch-trzech znaczących transferów. W prasie przewijały się różne nazwiska, a najczęściej wymieniani byli m.in. TimoWerner czy HoussemAouar. Za obu jednak trzeba wyłożyć spore pieniądze, ponieważ ich kontrakty z obecnymi klubami są ważne jeszcze przez trzy lata.
Butt krytykuje plany transferowe MU. „Dziwne i ryzykowne”
Angielskie media donoszą, że Manchester United jest gotów wyłożyć 50 mln funtów na pomocnika Chelsea FC, Andreya Santosa. Planów transferowych Czerwonych Diabłów nie może zrozumieć ich były gracz, Nicky Butt.
Tottenham szykuje kolejny transfer. W grze wymiana z Juventusem
Tottenham pozostaje jednym z najaktywniejszych klubów podczas letniego okna transferowego. Według włoskich mediów londyńczycy pracują nad kolejnym ruchem, który może zakończyć się wymianą bramkarzy z Juventusem.