Liverpool nadal bez formy. Remis The Reds z Newcastle
Podziałem punktów zakończył się drugi niedzielny mecz angielskiej Premier League. Liverpool FC nie zdołał wykorzystać atutu własnego boiska i zremisował z Newcastle United 1:1.
Steven Gerrard nie pomógł Liverpoolu w odniesieniu zwycięstwa
Gospodarze od samego początku ruszyli do ataków i długimi momentami nie pozwalali wyjść piłkarzom Newcastle United z własnej połowy. Przewaga The Reds nie przekładała się jednak na bramki. Słabe zawody rozgrywał Steven Gerrard, a wcale nie lepiej prezentował się Raheem Sterling, który po świetnym początku sezonu, spuścił nieco z tonu.
Pierwsza połowa zakończyła się ostatecznie prowadzeniem… Newcastle. Sroki przez 45 minut przeprowadziły jedną niezłą akcję, którą od razu zamieniły na gola. Yohan Cabay przyjął piłkę dograną w pole karne Liverpoolu i z ostrego kąta zdecydował się na strzał z woleja. Francuz uderzył na tyle mocno i precyzyjnie, że Brad Jones mógł jedynie odprowadzić futbolówkę wzrokiem. Bramka stadiony świata.
Gospodarze wzięli się w drugiej połowie do odrabiania strat i w końcu dopięli swego. W 67. minucie Luis Surez wykorzystał dokładne podanie Jose Enrique i doprowadził do wyrównania.
The Reds od 84. minuty grali w przewadze jednego zawodnika po tym z boiska wyrzucony został Fabricio Coloccini, jednak nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Mecz zakończył się więc podziałem punktów.
Czerwone Diabły szukają następcy Casemiro. Trzech kandydatów w grze
Z uwagi na odejście 33-latka i niepewną przyszłość Manuela Ugarte, władze United rozglądają się za nowymi pomocnikami. Jednym z kandydatów jest Carlos Baleba z Brighton.