Spisujący się kapitalnie na początku sezonu Liverpool FC dzisiaj na wyjeździe zmierzył się z Newcastle United. Mecz otwierający ósmą kolejkę Premier League mógł się podobać.
Po siedmiu kolejkach Liverpool FC miał na swoim koncie tyle samo punktów, co lider – Arsenal FC. The Reds zaskakująco dobrze rozpoczęli ten sezon, a kolejny sprawdzian miał miejsce dzisiaj w starciu z Newcastle United.
Mecz rozpoczął się lepiej dla gospodarzy, którzy wyszli na prowadzenie w 23. minucie. Wówczas Yohan Cabaye otworzył wynik spotkania po uderzeniu z dystansu. Wiele zmieniła jednak sytuacja z 40. minuty. Mapou Yanga-Mbiwa został wyrzucony z boiska, a Steven Gerrard wyrównał po strzale z rzutu karnego. Na przerwę piłkarze schodzili do szatni przy wyniku 1:1.
Pomimo gry w osłabieniu w 57. minucie to ponownie Sroki wyszły na prowadzenie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Paul Dummett. Jednak przewaga Liverpoolu z każdą minutą wzrastała. Upragnione wyrównanie padło w 72. minucie, kiedy to dobrym podaniem Daniela Sturridge’a obsłużył Luis Suarez.