Listkowski po transferze do Jagi. „Cechuje mnie to samo, co klub”
Po czterech latach spędzonych we Włoszech, Marcin Listkowski wrócił do Polski i będzie grał w Jagiellonii Białystok. Lewy skrzydłowy nie ukrywa, że jak najszybciej chciałby wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie Dumy Podlasia.
Po sprzedaży Dominika Marczuka do Realu Salt Lake City, Jagiellonia Białystok stanęła przed wyzwaniem jak najszybszego załatania dziury po swojej gwieździe. Wybór padł na Marcina Listkowskiego, których we wszystkich rozgrywkach we Włoszech rozegrał 73 spotkania. Wcześniej 26-latek występował w Rakowie Częstochowa (30 meczów) oraz w Pogoni Szczecin (101). Z jakimi nadziejami, Listkowski przybywa do stolicy Podlasia?
– Chciałbym jak najszybciej dobrze wejść do zespołu i wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie. Potem chcę pomóc drużynie osiągnąć taki sukces, jak w poprzednim sezonie – przyznaje w rozmowie z oficjalną stroną internetową mistrzów Polski.
Podkreśla również, co zadecydowało o wyborze oferty z Białegostoku. – Podoba mi się to, że jest dużo małej gry, mobilności na boisku. Jak miałbym opisać siebie, to uznałbym, że cechuje mnie dokładnie to samo, dlatego wierzę, że szybko wkomponuję się w zespół – dodaje.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zbyszek
20 sierpnia, 2024 20:31
Polacy wracaja z Włoch pierwszy był już jakiś czas temu Salamon potem Jagiełło a teraz Listkowski.
Mistrz Ekstraklasy, dwukrotny zwycięzca rozgrywek Pucharu Polski oraz triumfator Superpucharu Polski zasili szeregi drużyny Marka Papszuna. Sprawdź, o kogo chodzi!
Oficjalnie: Wahadłowy żegna się z Wisłą Płock. Kontrakt nie zostanie przedłużony
Nafciarze rozpoczynają porządki w kadrze przed nowym sezonem. Z oficjalnej informacji wynika, że z tegorocznym beniaminkiem pożegna się Kevin Custović.
Media: Czystki w Cracovii! Kilku piłkarzy opuści klub
Sezon niemal zakończony spadkiem na szczęście dla kibiców Cracovii dobiegł końca. Choć po przyjściu Bartosza Grzelaka Pasy tylko remisowały, ostatecznie wystarczyło to do uratowania Ekstraklasy.
Polacy wracaja z Włoch pierwszy był już jakiś czas temu Salamon potem Jagiełło a teraz Listkowski.