Jeszcze kilkanaście miesięcy temu wydawało się, że Michał Listkiewicz na dobre przeszedł do historii polskiego futbolu. Dzięki ogromnemu zamieszaniu w piłkarskiej centrali, „Listek” ponownie wypłynął na wierzch i niewykluczone, że raz jeszcze będzie rozdawał karty.
Przed kilkoma dniami Listkiewicz publicznie zaproponował, by nowym szefem Polskiego Związku Piłki Nożnej został polityk SLD Wojciech Olejniczak. Jak sam przyznał, jego słowa spotkały się bardzo ostrym przyjęciem w środowisku. – Rzeczywiście rzuciłem parę haseł, że może by polityk, żeby zobaczyć, jaka będzie reakcja po obu stronach – powiedział.
– Reakcje były zabawne, momentami histeryczne. Politycy wpadli w zakłopotanie, środowisko piłkarskie stwierdziło, że Michałowi coś odbiło. Co on wygaduje? Uważam, że dzisiaj nie da się robić piłki bez polityki. Widzę jednak, że na opcję polityczną nie jesteśmy gotowi. Pojawiła się histeria. „Tyle lat służymy związkowi, a tu Listkiewicz chce nas sprzedać w łapy polityków”. – dodał Listkiewicz podczas rozmowy z Cezarym Kowalskim.
Były prezes PZPN odniósł się także patologii, których w polskim futbolu cały czas nie brakuje. – Weźmy słynny mecz Cracovia – Zagłębie. Jak to drużyna Smudy we wspaniałym stylu wywalczyła grę w europejskich pucharach. Wszyscy mówili: brawo, Smuda. Achy, echy. Czytałem gazety. A potem się mleko rozlało – komentował.
Zdaniem „Listka” wokół tej sprawy nadal jest sporo niejasności, szczególnie wokół osoby Franciszka Smudy. – Dla mnie to byłoby bardzo dziwne, gdyby nie wiedział (Smuda -red.). Nie chcę go oceniać, bo i tak Franek uważa, że jestem jego wrogiem. Ma żal, że go nie zrobiłem trenerem w 2000 roku po Wójciku, tylko wziąłem Engela. Może dobrze się stało. Franek może dojrzał do tej funkcji – zakończył.
Kolejny debiutant zjawi się na zgrupowaniu reprezentacji Polski! 18-latek dostanie powołanie
W zbliżających się towarzyskich spotkaniach z Nigerią oraz Ukrainą szansę debiutu może otrzymać nie tylko Mateusz Żukowski. Powołania na zgrupowanie reprezentacji Polski ma dostać Kacper Potulski.
Chwile grozy Jana Bednarka. Obrońcę Porto okradziono i grożono mu nożem
Portugalskie media donoszą, że w piątkowy wieczór Jan Bednarek został okradziony. Reprezentantowi Polski i jego rodzinie grożono nożem, gdy ci zastali go w swoim domu.