Kto wie jak potoczyłoby się spotkanie Korony Kielce z ŁKS-em Łódź, gdyby Tomasz Lisowski wykorzystał w pierwszej połowie swoją doskonałą okazję. Tak się jednak nie stało i Korona przegrała 0:2 z niżej notowanym rywalem. Sam zainteresowany nie ukrywał swojego rozgoryczenia.
– Bardzo żałujemy, że ŁKS zdobył Arenę – powiedział po meczu Lisowski. – Chciałbym przeprosić kolegów i kibiców, bo powinienem wykorzystać sytuację z pierwszej połowy. Nie mam nic na swoje wytłumaczenie. Przed nami mecz z Bełchatowem, który jest na pewno ciężkim przeciwnikiem. Zrobimy wszystko, aby wygrać – dodał.
W podobnym tonie wypowiedział się Maciej Korzym, napastnik Korony. – Mamy spore wyrzuty sumienia, nikt nie spodziewał się, że dzisiaj tak to będzie wyglądało – wyznał. – Pozostaje nam jedynie wszystko dokładnie przeanalizować i wyciągnąć się z tego dołka. Każdy z nas starał się i zostawił na boisku serce, ale nie da się zawsze wygrywać.
– Mam nadzieję, że kibice będą teraz dla nas cierpliwi, mimo że przegraliśmy ostatnie trzy pojedynki. Nie ma co ukrywać, że dopadło nas załamanie formy. Musimy odbudować się na Bełchatowie – zakończył Korzym.
Oferta dla gwiazdy Radomiaka. W Radomiu kręcą nosem
Znakomita jesień w wykonaniu Capity sprawiła, że Angolczykiem interesuje się wiele zagranicznych klubów. Najnowsza oferta, która wpłynęła do Radomia, nie przekonała jednak działaczy Radomiaka.
Raków pozbył się niewypału. Czeka go długie wypożyczenie
Ibrahima Seck prawdopodobnie nie zagra już w tym roku w Rakowie Częstochowa. Senegalski pomocnik został wypożyczony do ligi litewskiej do końca listopada.
Beniaminek straci lidera? Jutro wszystko się rozstrzygnie
Przed Arką Gdynia wiosną ciężka walka o utrzymanie w PKO BP Ekstraklasy. Tymczasem żółto-niebiescy być może przystąpią do rundy rewanżowej bez swojego lidera, Sebastiana Kerka.