Gol strzelony podczas sobotniego starcia z Borussią Dortmund był szczególny dla Roberta Lewandowskiego. Polak nie tylko trafił do bramki swojej byłej drużyny, ale także oddał hołd zmarłemu ojcu.
Po pokonaniu Romana Weidenfellera, Lewandowski podniósł obie ręce doi góry i spojrzał w niebo. Była to ewidentna dedykacja dla ojca – Krzysztofa, który zmarł w 2006 roku po walce z nowotworem.
– Strzeliłem gola w Święto Zmarłych i był to mnie wyjątkowy moment – komentował po spotkaniu Lewandowski. – Chciałem wpisać się na listę strzelców dla mojego taty. To było dla mnie bardzo ważne – dodał.
Napastnik Bayernu Monachium wystąpił w tym sezonie w dziewięciu spotkaniach Bundesligi, w których udało mu się strzelić pięć goli i zanotować na swoim koncie dwie asysty.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.