Robert Lewandowski to w ostatnich latach bez dwóch zdań jeden z najlepszych strzelców w Europie. Swoją klasę napastnik Bayernu Monachium potwierdza nie tylko na ligowych boiskach, ale także na arenie międzynarodowej. Najlepiej świadczą o tym statystyki jego występów w rozgrywkach Champions League.
Robert Lewandowski coraz bliżej czołowej „dziesiątki” najlepszych strzelców w historii Ligi Mistrzów (foto: Ł.Skwiot)
„Lewy” rozegrał już dla Bawarczyków 30 meczów w Lidze Mistrzów i w tym czasie udało mu się zdobyć aż 20 goli. To jednak nie wszystko. Do dorobku polskiego snajpera należy doliczyć także 17 bramek, które strzelił jeszcze w czasach gry w Borussii Dortmund.
Łącznie, Lewandowski ma na swoim koncie 37 trafień w 58 spotkaniach Champions League, co daje mu znakomitą średnią 0,64 gola na mecz i piętnaste miejsce w klasyfikacji wszech czasów tych rozgrywek.
Bezpośrednio przed napastnikiem Bayernu znajdują Thomas Mueller (38 goli), Alessandro Del Piero (42 gole), Dider Drogba (44 bramki) czy Filippo Inzaghi (46 trafień). Jeśli więc Lewandowski utrzyma swoją strzelecką dyspozycję, to niewykluczone, że już niedługo przypuści atak na czołową „dziesiątkę” zestawienia wszech czasów.
Na czele zestawienia znajdują się dwa najlepsi piłkarze świata w ostatnich sezonach: Cristiano Ronaldo, który może się pochwalić 95. trafieniami w Lidze Mistrzów oraz Leo Messi, który legitymuje się dorobkiem 93. golami. Ostatnie miejsce na podium zajmuje Raul Gonzalez, który zdobył 71. bramek.
Robert Lewandowski has now scored 20 goals in 30 Champions League games for Bayern Munich. pic.twitter.com/PZFUr706GV
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.