Wczoraj z dobrej strony pokazała się Borussia Dortmund, która wygrała na wyjeździe z Zenitem Sankt Petersburg 4:2. Bohaterem niemieckiej ekipy został Robert Lewandowski, który strzelił dwa gole.
Nie ma co ukrywać, że po wczorajszym spotkaniu tylko cud mógłby odebrać Borussii awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Podopieczni Juergena Kloppa rewanż rozegrają przed własną publicznością i są absolutnymi faworytami.
We wtorkowym meczu Lewandowski strzelił dwa gole i przeszedł do historii Borussii. Polak stał się najskuteczniejszym graczem ekipy z Dortmundu w europejskich pucharach mając na swoim koncie już osiemnaście trafień. 25-letni napastnik wyprzedził Stephana Chapuisata.
We wszystkich podsumowaniach meczowych w zagranicznych mediach Lewandowski był oceniany, jako najlepszy gracz meczu. – Oczywiście jestem zadowolony z gry oraz strzelenia dwóch goli. Jednak to nie było moje ostatnie słowo! Będziemy wciąż grać w Lidze Mistrzów i mam nadzieję na jeszcze kilka trafień – podkreślił Polak.
Der Klassiker na remis. Zmarnowany karny i kontuzje zatrzymały Bayern
Bayern Monachium zremisował 2:2 z Borussią Dortmund. Pomimo przewagi Bawarczyków Borussii z pomocą szczęścia udało się zremisować i utrzymać równy z Bayernem poziom w tabeli.
Zdobywca Złotej Piłki zmarnował karnego. Piłka wylądowała na poprzeczce [WIDEO]
Bayern Monachium przy prowadzeniu 1:0 z Borussią Dortmund dostali rzut karny. Jedenastki nie wykorzystał uznany ostatnio za najlepszego piłkarza ostatniego sezonu Harry Kane.