Robert Lewandowski zdobywając bramkę w meczu z Arsenalem awansował na 14. miejsce w klasyfikacji strzelców Ligi Mistrzów. Nie jest to jednak ranking z tego sezonu, a klasyfikacja wszech czasów.
Robert Lewandowski już w tym sezonie może dogonić Alessandro Del Piero i Didiera Drobkę.
We wtorkowym meczu z Arsenalem Londyn kapitan reprezentacji Polski najpierw wywalczył rzut karny, a następnie pewnie go wykorzystał. Dzięki temu awansował na czternastą pozycję wśród strzelców w historii Ligi Mistrzów.
Polak byłby na tym miejscu już przed trzema tygodniami, gdy także pokonał bramkarza „Kanonierów”. Wówczas jednak bramkę zdobył także Thomas Mueller, który aktualnie ma tyle samo goli, co Polak. Niemiec na zdobycie 39 bramek potrzebował jednak 87 meczów, a Lewandowski – 60.
Robert Lewandowski konsekwentnie goni czołową dziesiątkę klasyfikacji wszech czasów. Pierwszego gola w Lidze Mistrzów Polak zdobył 19 października 2011 roku, gdy jego Borussia Dortmund przegrała z Olympiakosem Pireus 1:3.
Spośród 13. strzelców znajdujących się w klasyfikacji przed Polakiem tylko pięciu ma lepszą stosunek goli do meczów w rozgrywkach o Puchar Europy. Są to Cristiano Ronaldo, Lionel Messi, Ruud van Nistelrooy, Alfredo Di Stefano i Eusebio.
Czołówka strzelców w klasyfikacji wszech czasów Ligi Mistrzów:
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.