Lewandowski: Czekamy na powrót Obraniaka, to ważne ogniwo zespołu
Wiele mówiło się w ostatnich dniach na temat złych stosunków na linii Robert Lewandowski i pozostali liderzy kadry – Ludovic Obraniak. Lewy na łamach PS z całą stanowczością dementuje te plotki.
– To nieprawda, nawet nie wiem, przez kogo jest to wymyślane. Lubię grać z Ludo, bo to piłkarz o dużych umiejętnościach. W meczu z Czarnogórą nasza współpraca wyglądała dobrze. Nie doszukujmy się problemów tam, gdzie ich nie ma. To w niczym nie pomaga, a na pewno szkodzi – mówi Lewandowski, który przyznaje, że po czerwonej kartce dla pomocnika w Podgoricy delikatnie się „zagotował”, ale szybko mu przeszło.
– W pierwszym odruchu byłem zły, nie ma co ukrywać. Coś mu tam powiedziałem przez ramię. Przecież osłabił naszą drużynę, a musiał wiedzieć, że skoro chwilę wcześniej czerwoną kartkę obejrzał Czarnogórzec, to sędzia przy pierwszej okazji wyrzuci z boiska Polaka. I okazja się znalazła. Bardzo naciągany był to powód, ale Ludo powinien był zachować zimną krew. Nie mam już jednak do niego pretensji. Trudno, stało się. Czekamy na jego powrót do drużyny, bo jest jej potrzebny – zaznacza napastnik Borussii Dortmund.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii: