Przejdź do treści
2025.09.21 Lubin
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
KGHM Zaglebie Lubin - Motor Lublin
N/z Leonardo Rocha Gol bramka radosc
Foto Tomasz Folta / PressFocus

2025.09.21 Lubin
Football PKO Ekstraklasa season 2025/2026
KGHM Zaglebie Lubin - Motor Lublin
Leonardo Rocha Gol bramka radosc
Credit: Tomasz Folta / PressFocus

fot. Tomasz Folta / pressfocus

Polska Ekstraklasa

Leonardo Rocha: Byłem rozczarowany moją sytuacją w Częstochowie [WYWIAD PN]

Portugalczyk minuty przed zamknięciem letniego okienka transferowego zmienił klub wewnątrz Ekstraklasy. Od początku września Rocha gra już w Zagłębiu Lubin, gdzie na swojego premierowego gola czekał do pierwszego domowego spotkania.

Mateusz Kotlarz

Zwariowany 8 września

Ostatni dzień okienka transferowego to był najbardziej szalony dzień odkąd jesteś w Polsce?

Zdecydowanie – mówi Rocha. – To był bardzo nerwowy dzień. Miałem kiedyś podobną sytuację w Belgii, podpisałem kontrakt w ostatnim dniu okienka, ale rano, więc wszystko poszło łatwo. A teraz podpisywałem papiery dopiero około godziny 22.30-23.00. To był ostatni moment.

W wywiadzie dla TVP Sport powiedziałeś, jak czułeś się z tą niepewną sytuacją w Rakowie jako zawodnik, a jak to wyglądało z perspektywy czysto ludzkiej człowieka?

Na końcu to właśnie najważniejsze – jak piłkarz radzi sobie mentalnie. Ja jestem spokojnym, pozytywnym gościem. Nigdy nie pozwalam, żeby trudne sytuacje mnie złamały. Wierzę w Boga, wiem, że daje mi siłę. Jasne, to był trudny moment, bo nie grałem, a kiedy podpisujesz kontrakt, masz swoją wizję tego, co się wydarzy. Gdy po trzech miesiącach widzisz, że nic z tego się nie dzieje, pojawia się frustracja. Ale w końcu to piłka, a w piłce, zwłaszcza dla napastników, sytuacja może zmienić się bardzo szybko. Dwa-trzy dobre mecze i wszyscy cię kochają, kilka słabszych i ci sami ludzie już narzekają. Trudne sytuacje są ważne – uczą czegoś jako człowieka i nadają większą wartość pewnym rzeczom.

Hurtowe ściąganie piłkarzy, ciągłe rotacje mogą zaburzyć proces budowy i scalenia drużyny? To mogło mieć wpływ na to, że w lidze Raków wystartował słabo?

Duża rotacja nie jest dobra. Ale jeśli już chcesz rotować, musisz dostosować system do zawodników, których masz. Nie możesz oczekiwać, że taki piłkarz jak ja zagra tak samo jak Jonatan Brunes. Jeśli masz napastnika, który jest dobry w konkretnym aspekcie, musisz ustawić drużynę tak, żeby miał okazje właśnie z tego argumentu skorzystać. Jeśli napastnik świetnie biega, system też musi mu to umożliwiać. A kiedy przychodzą nowi zawodnicy, nawet jakościowi, ale system zostaje taki sam, to wtedy oni muszą się dostosować. I to nie zawsze jest proste.

Ariel Mosór miał podobną sytuację jak ty albo Karol Struski?

Oczywiście, to młodzi piłkarze z dużą jakością i dobrze się z nimi dogadywałem. Ale nie mogę mówić dokładnie o ich sytuacji, bo nie znam szczegółów. Wiem tylko, że oni mają poziom, żeby grać w Ekstraklasie. Teraz nie są brani pod uwagę w Rakowie i na pewno nie jest im łatwo.

Foto Grzegorz Misiak / PressFocus

Ostatnio Marek Jóźwiak w Canal+ powiedział, że według jego informacji, niektórzy piłkarze przestali słuchać Marka Papszuna. Jak wyglądała twoja relacja z trenerem i jak zmieniała się z czasem?

Kiedy sytuacja w klubie jest zła, ludzie zawsze szukają winnych. Nie wiem dokładnie, co dzieje się teraz w Rakowie, ale nie sądzę, żeby zawodnicy przestali słuchać trenera. Mają po prostu trudny moment. Jeśli chodzi o mnie, miałem normalną relację z trenerem. Marek Papszun ma swoją metodologię, swój sposób myślenia o treningu – ja to szanowałem. Osobiście też nie miałem z nim żadnego problemu. Rozmawialiśmy szczerze, mówiłem co myślę i on też. Ale nigdy nie było między nami konfliktu, jak ludzie to czasem przedstawiają.

Czyli nie było żalu albo rozczarowania wobec trenera?

Może trochę rozczarowania swoją sytuacją. Chciałem osiągnąć w Rakowie dużo więcej. Ale w końcu to on jest trenerem i podejmuje decyzje. Jeśli Jonatan strzela dziesięć goli w pół roku, to co ja mogę powiedzieć? Nie miałem na to wpływu.

A problemem była bariera językowa z trenerem? Ostatnio w telewizji było widać, że Papszun mówi po polsku do zawodników, a asystent Artur Węska tłumaczy to na angielski.

To prawda, że Marek nie mówi najlepiej po angielsku. Ale gdy rozmawialiśmy indywidualnie, potrafiliśmy się zrozumieć. Na boisku głównie mówił po polsku i akceptowałem to. Znam wiele słów w języku polskim, ale ciężko mi jeszcze prowadzić normalną rozmowę.

Dlaczego Zagłębie?

Co zaważyło, że wybrałeś Zagłębie? Bo w pewnym momencie powstała narracja, że to Raków wypychał cię do Lubina, a sam byłeś mocno przekonany do Bruk-Betu.

Już w czerwcu czy lipcu, podczas okresu przygotowawczego, kiedy wyszło, że Raków chce, żebym odszedł, Zagłębie się do mnie odezwało. Rozmawiałem z dyrektorem sportowym i trenerem, od razu miałem dobre pierwsze wrażenie. Powiedziałem, że jeśli oni są zainteresowani, to ja też. Zagłębie od początku było pierwszym klubem, który mnie chciał. Potem Raków zmienił zdanie i temat ucichł. Trenowałem normalnie, a w ostatni dzień okienka znowu zmienił zdanie i sprowadzili innego napastnika. Wtedy wróciła rozmowa z Zagłębiem i pojawiła się też oferta z Niecieczy. Było trochę zamieszania, jakieś zakulisowe sprawy, o których nie mogę mówić. Ale od początku wiedziałem, że Zagłębie mnie chce – to było dla mnie najważniejsze.

Zanim zrobiłeś rekonesans a propos Zagłębia czy miasta, podpytywałeś może Tomka Pieńkę o jego opinię?

Tak, rozmawiałem z nim. Ciekawa historia, może miesiąc albo półtora wcześniej zapytałem go, jak jest w Zagłębiu. On się uśmiechnął i spytał: „A co, chcesz tam iść?”. Powiedziałem, że może, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że Raków chce mnie oddać. To była bardziej rozmowa pół żartem, pół serio. Ale też rozmawiałem z kilkoma innymi osobami później i wszyscy mówili dobre rzeczy. Nawet mój przyjaciel Raphael Rossi miał kiedyś ofertę z Zagłębia, gdy grał w Radomiaku i też mówił tylko pozytywnie na temat klubu.

Przyszedłeś wraz z Diazem do jednak polskiej szatni, co dla ciebie jest odmienne względem poprzednich klubów. Trudniej jest ci się przez to się odnaleźć?

Dla mnie to nie ma znaczenia. Jestem gościem, który dużo gada, żartuje, więc szybko nawiązuję kontakt. W Belgii grałem w Lierse i byłem jedynym obcokrajowcem w drużynie. Też sobie poradziłem. Jestem otwarty, łatwo mi się przystosować.

Gol z Motorem był pewnego rodzaju ulgą?

Początek jest bardzo ważny. Strzelić pierwszego gola w pierwszym meczu u siebie – to było coś wyjątkowego.

Z czego wynikało, aż tak głębokie cofnięcie się do własnej obrony na starcie drugiej połowy z Motorem? Bo to się powtarza – Zagłębie ma problem z zarządzaniem prowadzeniem w meczu.

To był błąd. Rozmawialiśmy o tym między sobą. Powinniśmy mocniej naciskać, nie dawać rywalom swobody. Z Lechem rozumiem to, bo graliśmy z mistrzem, ale z innymi drużynami, szczególnie u siebie, musimy grać inaczej – bardziej agresywnie. Mamy jakość, żeby dominować. Jestem pewny, że w kolejnych meczach to się zmieni.

Wiesz ile goli najwięcej strzelił napastnik Zagłębia w całym sezonie Ekstraklasy w ostatnich 10 latach?

To był Krzysztof Piątek?

Jakub Świerczok, który w 21 meczach zdobył 16 bramek i zrobił to w sześć miesięcy. Do przebicia?

Nigdy nie wyznaczam sobie konkretnej liczby bramek. Chcę być zdrowy, grać każdy mecz, a wtedy one na pewno przyjdą. To dużo goli, trzeba to szanować. Ale zobaczymy.

Polska drugim domem?

Co musi się stać, żeby Leonardo Rocha chciał zostać w Lubinie dłużej?

Każdy wie, że to wypożyczenie z opcją wykupu. Zobaczymy, jak to się potoczy. Jeśli Zagłębie zdecyduje się mnie wykupić, a ja będę szczęśliwy w Lubinie, to czemu nie?

Co pomyślałeś, jak zobaczyłeś dwa wyjazdy w krótkim odstępie czasu do Radomia?

Nie zauważyłem tego od razu, dopiero w dniu podpisania spojrzałem w terminarz. Wiem, co prawdopodobnie mnie tam czeka. Ludzie myślą, że jestem zły na Radomiaka albo zawiedziony, a ja mam w Radomiu piękną historię. Klub ma potencjał, piękny stadion, świetnych kibiców. Ale życie osobiste też jest ważne – ktoś nie dotrzymał warunków kontraktu, a ja musiałem myśleć o rodzinie, której ze mną tam nie było. Nie żałuję decyzji, choć wiem, że wielu kibiców mi nie wybaczy. Może dało się to rozwiązać inaczej? Nie mam żalu, ani problemu z Radomiakiem. To moje życie i ludzie muszą to uszanować.

A miałeś kiedyś problemy w klubach za bycie aktywnym i dosyć bezpośrednim na przykład na Twitterze?

Nie, nigdy. Nie przejmuję się za bardzo tym, co ludzie myślą. W Polsce widzę, że Twitter jest bardzo popularny, więc postanowiłem go używać, żeby mieć kontakt z kibicami. Dla mnie to zabawa. Traktuję to z uśmiechem – to tylko social media, a nie życie.

Foto: Kacper Pacocha / PressFocus

Zadomowiłeś się w Polsce?

Tak, w styczniu miną trzy lata odkąd tu jestem. Dobrze się tu czuję. Lubię piłkę w Polsce, atmosferę, stadiony, kluby. Już w pierwszym roku mówiłem znajomym, że ta liga ma potencjał, żeby być jedną z najlepszych w Europie. I z roku na rok widać to coraz lepiej. Szczerze mówiąc – dla mnie to było szokiem, że będąc wicemistrzem z Rakowem musieliśmy grać w Lidze Konferencji. Po tym sezonie już tak nie będzie.

Dlaczego piłkarze z Portugalii czy Hiszpanii tak chętnie wybierają Polskę?

Widzą przykłady innych – ktoś przyjechał, odniósł sukces i myślą: skoro on mógł, to i ja mogę. Poza tym Ekstraklasa ma kluby, które płacą dobrze, pojawiają się inwestorzy. W Portugalii pod tym względem jest katastrofa. Tylko pięć topowych drużyn płaci solidnie, reszta dużo mniej. Dlatego piłkarze wolą przyjść do Polski.

Chciałbym wrócić do wydarzeń z meczu przeciwko Maccabi na Węgrzech. Chodzi o to, co wyprawiali kibice izraelscy w trakcie meczu i jakie hasła padały skierowane do Polaków. Jak to wyglądało z twojej perspektywy?

Już dzień wcześniej były problemy. Dla mnie to nie ma znaczenia czy to Izrael, czy inny kraj – takie zachowania są obrzydliwe. Nie ma na nie miejsca w piłce. Ludzie nie mogą mówić takich rzeczy, ani robić takich rzeczy na stadionie. To musi być rozwiązane. Było okropnie to widzieć i słyszeć.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 2/2026

Nr 2/2026

Polska Ekstraklasa

OFICJALNIE! Luquinhas wrócił do PKO BP Ekstraklasy!

Luquinhas wrócił do polskiej ligi! Brazylijski zawodnik podpisał dwuletnią umowę z Radomiakiem!

OFICJALNIE! Luquinhas wrócił do PKO BP Ekstraklasy!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Legia Warszawa z pierwszym transferem! Piłkarz już jest na zgrupowaniu

Legia Warszawa już praktycznie sfinalizowała transfer nowego bramkarza. Zawodnik dołączył już na zgrupowanie drużyny.

2026.01.12 Marbella, Hiszpania
pilka nozna przygotowania do sezonu Ekstraklasa sparing mecz towarzyski
Legia Warszawa - Puskas Akademia FC
N/Z Marek Papszun
Foto Wojciech Dobrzynski / Legionisci.com / PressFocus 
2026.01.12 Marbella, Spain
foorball preseason Ekstraklasa friendly match
Legia Warszawa - Puskas Academy FC
Credit: Wojciech Dobrzynski / Legionisci.com / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Capita Capemba na zapleczu Bundesligi? Gracz Radomiaka z kolejną ofertą!

Waży się przyszłość Capity Capemba. Gracz Radomiaka ostatnio był łączony z kilkoma klubami – teraz ma też opcję przejścia do klubu z drugiej Bundesligi.

2025.11.07 Radom PKO Ekstraklasa Sezon 2025/2026 Radomiak Radom - Cracovia Krakow

N/z Capita Capemba

Foto Kacper Pacocha / PressFocus 

2025.11.07 Radom Football Polish Ekstraklasa Season 2025/2026 Radomiak Radom - Cracovia Krakow

Credit: Kacper Pacocha / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Haditaghi jasno o finansach Pogoni. „Jesteśmy silniejsi jako organizacja”

Alex Haditaghi skutecznie wykonuje swoją pracę w Pogoni Szczecin. Właściciel klubu poinformował o kolejnym opłaceniu długów. Sytuacja "Portowców" jest na bardzo dobrym poziomie.

2025.08.09 Gdynia Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/2026 Arka Gdynia - Pogon Szczecin N/z Alex Haditaghi Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2025.08.09 Gdynia
Football Polish PKO BP Ekstraklasa season 2025/2026 
Arka Gdynia - Pogon Szczecin 
Alex Haditaghi 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Lederman wróci do PKO BP Ekstraklasy?

Ben Lederman może wrócić do polskiej Ekstraklasy. Pomocnik może rozwiązać kontrakt z Maccabi Tel Awiw.

2024.07.29 Czestochowa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2024/2025
Rakow Czestochowa - Cracovia
N/z Ben Lederman
Foto PressFocus

2024.07.29 Czestochowa
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2024/2025
Rakow Czestochowa - Cracovia
Ben Lederman
Credit: PressFocus
Czytaj więcej