Zimny prysznic spotkał piłkarzy Śląska po meczu z Widzewem. Opromienieni wygraną z Legią oraz remisem w rewanżowym spotkaniu z Rapidem wicemistrzowie Polski stracili komplet punktów na własnym stadionie. To była pierwsza przegrana Śląska w ekstraklasie w tym sezonie.
Nie wszystko poszło po myśli trenera Oresta Lenczyka. Opiekun wrocławian już na początku spotkania musiał wycofać z boiska Marka Wasiluka, który doznał urazu głowy. – Mogliśmy mieć wszystko, a mamy to, co mieliśmy. Widzew miał przewagę szybkościową, my chwilami graliśmy nieodpowiedzialnie – skomentował przebieg meczu Lenczyk.
Strata dwóch goli wymusiła grę na wskroś ofensywną, ale wejście Omara Diaza na niewiele się zdało. – Musieliśmy zagrać mocniej w ataku, nie tylko środkowym napastnikiem, ale też defensywnymi pomocnikami. Gra dwójka w ataku była koniecznością. Strzeliliśmy bramkę, lecz to wszystko na co było nas stać. Moi piłkarze przegrywali pojedynki biegowe z rywalami – dodał trener Śląska.
Ali Gholizadeh zostanie w Lechu? Trener Kolejorza zabrał głos
Ali Gholizadeh to absolutnie jedna z najmocniej wyróżniających się postaci nie tylko Lecha Poznań ale i Ekstraklasy. Jego przyszłość jednak stoi pod znakiem zapytania.
Co z kontraktem Augustyniaka i Kuna? Są nowe wieści
Czy Legia Warszawa czeka gruntowna przebudowa? Po kolejnym nieudanym meczu i trudnej sytuacji w tabeli przyszłość klubu oraz kluczowych zawodników stoi pod znakiem zapytania.