Zimny prysznic spotkał piłkarzy Śląska po meczu z Widzewem. Opromienieni wygraną z Legią oraz remisem w rewanżowym spotkaniu z Rapidem wicemistrzowie Polski stracili komplet punktów na własnym stadionie. To była pierwsza przegrana Śląska w ekstraklasie w tym sezonie.
Nie wszystko poszło po myśli trenera Oresta Lenczyka. Opiekun wrocławian już na początku spotkania musiał wycofać z boiska Marka Wasiluka, który doznał urazu głowy. – Mogliśmy mieć wszystko, a mamy to, co mieliśmy. Widzew miał przewagę szybkościową, my chwilami graliśmy nieodpowiedzialnie – skomentował przebieg meczu Lenczyk.
Strata dwóch goli wymusiła grę na wskroś ofensywną, ale wejście Omara Diaza na niewiele się zdało. – Musieliśmy zagrać mocniej w ataku, nie tylko środkowym napastnikiem, ale też defensywnymi pomocnikami. Gra dwójka w ataku była koniecznością. Strzeliliśmy bramkę, lecz to wszystko na co było nas stać. Moi piłkarze przegrywali pojedynki biegowe z rywalami – dodał trener Śląska.
Tabela Ekstraklasy po 10. kolejce. Zmiany w dolnych rejonach
Zakończyliśmy zmagania w dziesiątej serii gier PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wygrana Motoru w Radomiu sprawiła, że ekipa Johna Carvera znalazła się pod kreską.
Nadrabianie zaległości w Katowicach. Czy Gieksa wskoczy do strefy pucharowej [LIVE]
GKS Katowice i Wieczysta Kraków zmierzą się w zaległym meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W razie zwycięstwa, podopieczni Rafała Góraka mogą awansować do sterfy europucharów.