Śląsk Wrocław pokonał Okocimski Brzeg i awansował do następnej rundy Pucharu Polski. Szkoleniowiec wicemistrzów Polski, Orest Lenczyk nie ukrywał po meczu zadowolenia z postawy swoich podopiecznych. Podczas dzisiejszego spotkania swoje szansę otrzymało kilku nowych zawodników.
– Puchar Polski to okazja dla tych mniejszych zespołów, do zagrania z drużynami z wyższych klas. Dla klubów Ekstraklasy to absolutnie nie jest formalność i wygrany mecz, co pokazały przypadki w Wejherowie czy Limanowie – wyznał Lenczyk. – Tamte spotkania pokazały, że trzeba szanować wszystkich, którzy grają w piłkę, niezależnie od ligi. Dzisiejszy mecz był dla nas szczęśliwy, bo nie pamiętam, żeby drużyna przeze mnie prowadzona w takich okolicznościach strzeliła gola. My mając wielu dobrych piłkarzy, daliśmy dzisiaj odpocząć zawodnikom, którzy grają od 14 lipca – dodał.
Opiekun Śląska skrytykował również pracę arbitra. Jego zdaniem nie chronił on jego piłkarzy przez zbyt agresywną grą rywali. – Sytuacja, po której zmieniony został Johan Voskamp, to wina sędziego. Arbiter przy wcześniejszych takich starciach nie reagował i mecz zrobił się „agresywny”. Czekam z niecierpliwością na wyniki badań Voskampa – zakończył.