Śląsk Wrocław pokonał 1:0 Dundee United w pierwszym spotkaniu II rundy eliminacji do Ligi Europejskiej. – To dopiero pierwsza połowa. Rezultaty meczów pucharowych są rozstrzygane w drugiej połowie, w rewanżach – powiedział po meczu szkoleniowiec wrocławian, Orest Lenczyk.
– Ten mecz był pewną niewiadomą, choć widzieliśmy jak gra zespół Dundee i poszczególni zawodnicy. Chcieliśmy od początku meczu narzucić swój styl gry, aby przeciwnik od pierwszej minuty czuł respekt, że przyjechał grać z drużyną, która chce wygrać – tłumaczył trener Śląska.
– Rozpoczęliśmy dobrze, były sytuacje, później było gorzej i zdarzały się błędy, po których Dundee miało szanse na bramki. Na tym etapie przygotowań obawiałem się, czy przez dziewięćdziesiąt minut jesteśmy w stanie dyktować tempo i grać na pełnych obrotach. Nie wyglądało to źle, ale nie padły bramki – dodał Orest Lenczyk.
– Zdecydowaliśmy się na zmiany, które miały poprawić grę ofensywną i można to skomentować, że się udało. To jednak dopiero pierwsza połowa konfrontacji z Dundee. Rezultaty meczów pucharowych są rozstrzygane w drugiej połowie, w rewanżach – podkreślił szkoleniowiec wrocławskiego zespołu.
Presja na zawodnikach Widzewa jest tak potężna, że nie tylko nie mieli prawa ograć będącego daleko od swej najlepszej dyspozycji GKS-u, ale będą mieli problem ograć kogokolwiek. Co gorsza, nakłada ją na nich również trener, który w pierwszej kolejności powinien spróbować ją zdjąć.
Fatalna pomyłka Rodado! Tak piłkarz Wisły zmarnował karnego
Angel Rodado przestrzelił rzut karny. Jedenastka była podyktowana po faulu na Jakubie Krzyżanowskim. W przypadku zdobycia gola Wisła mogła jeszcze walczyć o zdobycz punktową w Poznaniu.