Orest Lenczyk był mocno przybity po porażce z Górnikiem, albowiem ten przybliżył się do Śląska w tabeli. Zabrzanie pokonali ekipę z Wrocławia 3:1.
– Przyznam szczerze, że dawno takiego meczu moja drużyna nie grała. Po pierwsze, nie mogę mieć pretensji do zawodników za to, że nie chcieli wygrać. Samobójcza bramka, z mojego punktu widzenia, była nie do obrony. Jeżeli po dwudziestu kilku minutach tracimy drugą bramkę, w sposób za prosty, to widać było, że Górnik ma ogromną szansę wygrać mecz. Doprowadziliśmy jednak do „złapania kontaktu” – mówi Lenczyk. – W trakcie meczu dokonywałem zmian takich, jakich absolutnie nie brałem pod uwagę przed meczem. Były one wynikiem kontuzji i miały wpływ na taktykę. Doprowadziło to do tego, że Górnik miał szanse do strzelenia kolejnych bramek, a my przez całą drugą połowę walczyliśmy o jednego gola – dodaje.
Kolejny problem Rakowa! Podstawowy piłkarz z kontuzją
Raków Częstochowa ma kolejne problemy kadrowe. Stratos Svarnas nie zagrał w meczu 1/16 finału Pucharu Polski z Motorem Lublin, choć pierwotnie znalazł się w wyjściowym składzie
Rewolucja w transmisjach Ekstraklasy?! Kibiców czekają duże zmiany
Transmisje PKO BP Ekstraklasy mogą przejść prawdziwą rewolucję od sezonu 2027-28. Trwa proces sprzedaży praw telewizyjnych na lata 2027–2031, a nowy podział pakietów może oznaczać poważne zmiany dla kibiców.