Orest Lenczyk w swoim stylu skomentował, to co w niedzielne popołudnie zdarzyło się w Gdańsku. Jego Śląsk zremisował z Lechią 1:1, a kontrowersji na PGE Arenie nie brakowało.
Przypomnijmy, że sędzia uznał bramkę dla Lechii, chociaż powinien odgwizdać pozycję spaloną. Nie zrobił tego i trzy punkty wymknęły się z rąk Śląskowi, który prowadził do tej pory 1:0. – To był mecz, który można było wygrać, zremisować, ale i przegrać. Zaczęło się nieszczęśliwie, potem pomagaliśmy szczęściu, a na koniec sędzia zagwizdał i skończyła się ta bitwa, która obydwu drużynom nie daje satysfakcji – powiedział Lenczyk.
– Kilka minut przed meczem, w wywiadzie powiedziałem, że jesteśmy drużyną, która ma szansę być nawet mistrzem Polski. Na spokojnie pooglądam mecz, zobaczę, jak bramki padały. Zobaczę, czy są tam jakieś wątpliwości. Moja mama miała kiedyś rację, że może jakbym się lepiej uczył, to bym nie był trenerem i więcej byłoby ode mnie zależne, a nie od tego pana, który jest na boisku – dodał opiekun Śląska.
Pogoń Szczecin dopina transfer. Milion euro na stole za napastnika FC Noah
Pogoń Szczecin jest o krok od sfinalizowania głośnego transferu. Do zespołu Portowców ma dołączyć Nardin Mulahusejnović, skuteczny napastnik FC Noah, który imponuje formą w Lidze Konferencji Europy.
Bruk-Bet domagał się karnego w meczu z Rakowem. Jest oficjalne stanowisko Kolegium Sędziów
Raków Częstochowa pokonał Bruk-Bet Termalikę 1:0 po trafieniu Iviego Lopeza, ale więcej niż o wyniku mówi się o kontrowersji w polu karnym gospodarzy. Kolegium Sędziów odniosło się do sytuacji, w której goście domagali się rzutu karnego za zagranie ręką.
Widzew Łódź chce piłkarza Legii Warszawa! To może być rekordowy transfer wewnętrzny!
Widzew Łódź w tym sezonie już dwukrotnie przebijał swój rekord transferowy. RTS chce pobić kolejny i dokonać największego transferu wewnętrznego w historii Ekstraklasy.