Już o kilkunastu dni możemy śledzić sagę transferową z Leightonem Bainesem w roli głównej. O usługi obrońcy Evertonu walczy Manchester United, jednak na Goodison Park ani myślą pozbywać się Anglika. Jest jednak coś, co może przesądzić w tej sprawie na korzyść Czerwonych Diabłów.
Przypomnijmy, że Manchester United złożył już jedną ofertę w sprawie Bainesa w wysokości 12 milionów funtów. Ta została jednak odrzucona, ale to wcale nie ostudziło zapału Davida Moyesa. Wiadomo, że mistrzowie Anglii nie chcą rozbijać banku na lewego obrońcę Evertonu, dlatego liczą na inicjatywę samego zawodnika.
Jak donosi niedzielne wydanie „Daily Star” jedyną szansą na zmiękczenie stanowiska właściciela Evertonu, Billa Kenwrigtha jest prośba samego Bainesa. Jeśli Anglik poprosi swojego szefa o wystawienie na listę transferową i odejście z klubu, to istnieje szansa, że do transakcji dojdzie. W przeciwnym razie Anglik zostanie w Liverpoolu.
Manchester United ma na dniach złożyć kolejną ofertę, tym razem w wysokości 16 milionów funtów. Nieoficjalnie mówi się o tym, że także i ta propozycja zostanie odrzucona.
Remis z Tottenhamem Hotspur poważnie zachwiał pozycją Michaela Carricka w Manchesterze United. Na Old Trafford rozpoczęto poszukiwania nowego szkoleniowca.