Legia Warszawa po trzech porażkach ligowych z rzędu w środę odniosła cenne zwycięstwo w Pucharze Polski. W rozgrywanym w Gdańsku meczu 1/2 finału podopieczni Macieja Skorży pokonali 1:0 Lechię. – Z psychologicznego punktu widzenia to zwycięstwo może mieć olbrzymie znaczenie. Po ostatnich porażkach nasze morale na pewno wzrosły – powiedział po spotkaniu Jakub Rzeźniczak.
– Myślę, że dzisiaj spełniliśmy oczekiwania trenera i zagraliśmy bardzo uważnie w obronie. Większość piłek rozgrywaliśmy na własnej połowie i staraliśmy się wyprowadzać groźne kontrataki. W takich sytuacjach ciężko jednak o dobre okazje bramkowe, więc cieszę się, że z Gdańska wracamy z tarczą. Fajnie też, że zagraliśmy na zero z tyłu, ponieważ dawno nie zdołaliśmy zachować czystego konta – dodał defensor.
Zadowolony ze zwycięstwa był także Marcin Komorowski. – Wolę brzydko wygrywać, niż pięknie przegrywać, dlatego cieszę się, że ograliśmy gdańską Lechię. Nasz styl nie był bardzo efektowny. Nie czujemy się jak finaliści, ponieważ czeka nas bardzo trudny rewanż w Warszawie, a wcześniej musimy się uporać u siebie z Zagłębiem – powiedział.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.