Legia myślała nad hitowym powrotem! Dariusz Mioduski był na „nie”
Legia Warszawa mogła przeprowadzić głośny powrót do swojego klubu. Kluczowe okazało się stanowisko prezesa Dariusza Mioduskiego.
Przed spotkaniem z Szachtarem Donieck pojawiło się sporo wątpliwości w sprawie przyszłości trenera Edwarda Iordanescu. Media donosiły o potencjalnym odejściu rumuńskiego szkoleniowca.
Finalnie pozostał on jednak na ławce trenerskiej Wojskowych, ale w apogeum powyższych doniesień sporo mówiło się o ewentualnym powrocie Goncalo Feio do szeregów drużyny Legionistów.
Portugalczyk na dniach ma zostać ogłoszony nowym szkoleniowcem Radomiaka. Mateusz Borek przyznał, że pewna część osób decyzyjnych w strukturach Legii była chętna na powrót Feio.
Finalnie Dariusz Mioduski zadecydował, że 35-latek nie przejmie znów sterów stołecznego klubu. Przeszkodą miał być również zakres kompetencji.
Feio prowadził Legię od kwietnia 2024 roku do czerwca bieżącego roku. Zdołał dojść aż do ćwierćfinału Ligi Konferencji, a także wygrać ostatnią edycję Pucharu Polski. W roli trenera Wojskowych zanotował bilans: 35 zwycięstw, 12 remisów oraz 15 porażek.
Źródło: Mateusz Borek / Kanał Sportowy
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Tomasz
30 października, 2025 16:39
Moim zdaniem powinno być tych remisów i porażek znacznie mniej. Wtedy trener byłby do dziś trenerem Legii Warszawa.
Jeszcze niedawno byli liderem i mieli najlepszą defensywę w lidze, dziś przegrywają czwarty mecz z rzędu. Wisła Płock wpadła w poważny kryzys, a Zagłębie Lubin wykorzystało to bezlitośnie.
Zagłębie odpala wiosną! Dublet Grzybka i fotel wicelidera
Jeszcze niedawno byli liderem i mieli najlepszą defensywę w lidze, dziś przegrywają czwarty mecz z rzędu. Wisła Płock wpadła w poważny kryzys, a Zagłębie Lubin wykorzystało to bezlitośnie.
Moim zdaniem powinno być tych remisów i porażek znacznie mniej. Wtedy trener byłby do dziś trenerem Legii Warszawa.