Przejdź do treści
Legendy Futbolu: Buddysta, Złota Piłka, przestrzelony karny, czyli Roberto Baggio (21)

Ligi w Europie Świat

Legendy Futbolu: Buddysta, Złota Piłka, przestrzelony karny, czyli Roberto Baggio (21)

PilkaNozna.pl kontynuuje cykl „Legendy Futbolu”. W każdą środę prezentujemy sylwetkę osobowości ze świata piłki nożnej, która zapisała się złotymi zgłoskami na kartach historii tej dyscypliny. Czas na ikonę futbolu lat 90, jednego z najlepszych włoskich piłkarzy i dwukrotnego medalistę mistrzostw świata, czyli Roberto Baggio.

Najsłynniejszy włoski dziennikarz sportowy Gianni Brera, który na żywo oglądał popisy m.in. Giuseppe Meazzy, stwierdził, że Roberto Baggio był najlepszym piłkarzem w dziejach Italii. Jego styl gry doskonale opisał Michel Platini, który powiedział, że pozycją Roberto było „9,5″ – coś pomiędzy kreatywną „dziesiątką”, a typową „dziewiątką”, wykańczającą akcje. W swojej karierze grywał także na skrzydłach. Był niski (174 cm), ale za to bardzo dynamiczny, szybki, świetnie kontrolujący piłkę, dzięki czemu znakomicie czuł się w pojedynkach jeden na jeden z obrońcami. Mimo wielkich umiejętności uważa się, że nie zrobił kariery na miarę swojego talentu. Przeszkodziły w tym kontuzje, ale możliwe, że inaczej by to odbierano, gdyby nie przestrzelił karnego w najważniejszym meczu życia. Jego zmarnowana jedenastka dziwiła tym bardziej, że zasłynął jako specjalista od tego stałego fragmentu gry. W całej karierze 122 razy ustawiał piłkę na wapnie, z czego strzelił 108 goli. Czy Baggio osiągnął tyle, na ile było go stać? A może zmarnował najlepsze lata kariery? Oceńcie sami.

Odkrycie
Roberto Baggio przyszedł na świat 18 lutego 1967 roku jako szóste dziecko Matyldy i Fiorindo. W sumie ma siedmiu braci i jedną siostrę. Zdolności sportowe przejawiał już od najmłodszych lat, stał się też wzorem do naśladowania dla swojego młodszego brata Eddy’ego, który też był zawodowym piłkarzem, jednak nie posiadł talentu na miarę Roberto. Szczytem możliwości młodszego Baggio było rozegranie kilkudziesięciu meczów w Serie B.

Roberto początkowo grał w juniorach miejscowego klubu, gdzie wypatrzył go Antonio Mora, skaut Vicenzy Calcio. Do tego zespołu, grającego na trzecim szczeblu rozgrywkowym w kraju, przeszedł w 1981 roku. Pierwszoplanową postacią drużyny stał się w sezonie 1984/85 i od razu walnie przyczynił się do awansu Vicenzy do Serie B. Zwrócił tym uwagę Fiorentiny, która kupiła 18-letniego zawodnika. W pierwszym roku nie zadebiutował w Serie A, ponieważ nabawił się poważnej kontuzji, która zagrażała nawet jego karierze. Kiedy wrócił do pełnej sprawności nabrał dystansu do świata i zmienił wiarę na buddyzm (wcześniej uważał się za katolika). Na dowód przywiązania do nowej filozofii życia postanowił zapuścić warkocz, który stał się jego znakiem rozpoznawalnym.

Po powrocie do zdrowia zagrał w pięciu meczach Coppa Italia, a we włoskiej ekstraklasie zadebiutował dopiero 21 września 1986 roku w meczu z Sampdorią. Na arenie krajowej zaistniał po ukończeniu 20 roku życia, kiedy stał się zawodnikiem pierwszego wyboru w drużynie z Florencji. Dobra postawa zaowocował powołaniem do reprezentacji na mecz z Holendrami. W drużynie narodowej Baggio zadebiutował w 1988 roku. To był dla niego przełom.

Brąz gospodarzy
Od tego momentu stał się największym piłkarskim talentem w kraju. W 1989 roku Fiorentina awansował do finału Pucharu UEFA, w którym uległa Juventusowi. W następnym sezonie Baggio zdobył 17 bramek w Serie A i w klasyfikacji strzelców przegrał tylko z Marko van Bastenem. W tym roku Włosi byli gospodarzami mistrzostw świata, a Azeglio Vicini powołał Baggio na turniej. Selekcjoner Squadra Azzurra w pierwszych dwóch meczach (z Austrią i USA) nie dał szansy Roberto, ale w ostatnim spotkaniu grupowym z Czechosłowacją 23-latek pojawił się na boisku i zadziwił cały świat. W 78. minucie, po wspaniałym rajdzie strzelił swojego pierwszego gola na mundialu. Włosi w dalszej fazie pokonali Urugwaj i Irlandię, ale w półfinale po rzutach karnych ulegli Argentynie. W meczu o brąz Baggio trafił do siatki po raz drugi w turnieju. Italia wygrała z Anglią 2:1 i została trzecią drużyną świata.

Najlepszy piłkarz globu
Po mistrzostwach Roberto trafił do Juventusu, w którym spędził najlepsze lata swojej kariery. W 1993 roku zdobył ze Starą Damą Puchar UEFA, a we wszystkich rozgrywkach strzelił 30 goli. Za ten rok przyznano mu Złotą Piłkę France Football i nagrodę FIFA dla najlepszego piłkarza na świecie. Na mundial do Stanów Zjednoczonych jechał więc jako absolutna gwiazda, która miała u stóp cały świat. Miał poprowadzić Italię do zwycięstwa.
W grupie jednak Włosi spisali się bardzo słabo i tylko dzięki korzystniejszemu bilansowi bramkowemu wyszli z 3. miejsca. Spotkanie 1/8 finału z Nigerią też nie zwiastowało niczego dobrego. Italia przegrywała od 26. minuty, w dodatku na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu czerwoną kartkę dostał Gianfranco Zola. Na szczęście Baggio w 88. minucie doprowadził do wyrównania, a w dogrywce wykorzystał rzut karny. W ten sposób Włosi prześliznęli się do ćwierćfinału. W nim pokonali Hiszpanów, a awans do najlepszej czwórki w samej końcówce zapewnił niezawodny Roberto.

W półfinale Italia zmierzyła się z rewelacyjną Bułgarią, a mecz okazał się pojedynkiem dwóch największych gwiazd obu zespołów. Na dwa trafienia Roberto Baggio, Christow Stoiczkow odpowiedział tylko jednym i Włosi zameldowali się w finale. Ostateczne starcie, w którym Squadra Azzurra grała z Brazylią, kompletnie rozczarowało kibiców, którzy zamiast pięknej, finezyjnej gry, byli świadkami piłkarskich szachów. Ani przez 90 minut, ani w dogrywce gole nie padły i o mistrzostwie decydował konkurs jedenastek. W ostatniej serii Włosi byli w beznadziejnej sytuacji, i aby myśleć o zwycięstwie Roberto musiał trafić do siatki. Piłkarz Juventusu przeniósł jednak piłkę nad poprzeczką i Puchar Świata powędrował do ekipy Canarinhos.

Baggio na turnieju w USA był w znakomitej formie, strzelił 5 goli, ale najbardziej zapamiętano mu ten przestrzelony rzut karny. Uważano także, że gdyby wykorzystał jedenastkę, drugi raz z rzędu zdobyłby Złotą Piłkę. Wielu dziennikarzy i ekspertów było przekonanych, że przez tę jedną sytuację nie wygrał tego prestiżowego plebiscytu. Zajął drugie miejsce za Stoiczkowem.

Regres zamiast dalszego rozwoju
Po mundialu Baggio miał 27 lat i wchodził w najlepszy wiek dla piłkarza. W tym momencie znowu miał problemy z kontuzjami, i mimo że zdobył z Juve swoje pierwsze scudetto, nie miał tak dużego wpływu na grę zespołu, jak w poprzednich latach. W dodatku w Starej Damie pojawiła się wschodząca gwiazda włoskiego futbolu – Alessandro Del Piero. Dla Roberto w Turynie zrobiło się za ciasno. Zaproponowano mu w prawdzie nowy kontrakt, ale na dużo gorszych warunkach. Długo podejmował decyzję, ale ostatecznie odszedł z Juventusu do innego krajowego giganta – AC Milan.

W zespole rossonerich nie zawsze był zawodnikiem pierwszego wyboru, a Fabio Capello widział w nim bardziej jokera wchodzącego z ławki. W ciągu dwóch lat gry w Mediolanie strzelił 19 goli we wszystkich rozgrywkach. Na pocieszenie w pierwszym sezonie zdobył swoje drugie, i ostatnie, mistrzostwo Włoch. Przez ten czas był pomijany przez Arrigo Sacchiego w powołaniach do reprezentacji i nie pojechał na Euro 1996.

Powrót do formy
Baggio wiedział, że musi zrobić krok w tył, żeby jeszcze zaistnieć na arenie międzynarodowej, dlatego w 1997 roku przeniósł się do Bologny. W jednym sezonie strzelił 22 goli w Serie A, dzięki czemu wywindował klub z Bolonii na ósmą pozycję w tabeli. Dzięki temu zapracował na powrót do reprezentacji – Cesare Maldini powołał go na mundial we Francji. Normalnie Baggio nie był typowany do gry w pierwszym składzie, ale w skutek kontuzji Del Piero stał się podstawowym zawodnikiem. W pierwszym meczu z Chile (2:2) asystował przy bramce Chrsitiana Vieriego i wypracował karnego, którego sam zamienił na gola. W drugim spotkaniu z Kamerunem (3:0) zaliczył asystę, a w trzecim golem w 89. minucie przypieczętował zwycięstwo nad Austrią (2:1). Tym samym stał się pierwszym Włochem, który zdobywał bramki w trzech kolejnych finałach mistrzostw świata. Po wyjściu z grupy Italia wygrała skromnie z Norwegią, a w ćwierćfinale przegrała po rzutach karnych z późniejszymi triumfatorami – Francuzami (choć Baggio swoją jedenastkę wykorzystał).

Po kolejnym udanym mundialu otrzymał szansę w jeszcze jednym wielkim klubie. Tym razem przeniósł się do drugiego mediolańskiego zespołu – Interu. W czasie jego dwuletniego pobytu trenerami nerazzurrich byli Mircea Lucescu, Luciano Castellini, Roy Hodgson i Marcello Lippi, ale u żadnego z nich Roberto nie rozwinął skrzydeł. Stracił miejsce w składzie reprezentacji, w klubie zaś był w cieniu Brazylijczyka Ronaldo. W 2000 roku, mając 33 lata, przeszedł do outsidera ligi – Bresci Calcio. Nieoczekiwanie w pierwszym roku pomógł zespołowi zająć siódme miejsce w lidze, które było najlepszym w historii klubu. Po udanym sezonie znowu posypały się oferty transferowe, m.in. z Realu Madryt i Arsenalu Londyn, Roberto jednak już nie zaryzykował. Został w Bresci i grał w niej do końca kariery. W 2004 roku Giovanni Trapattoni zrobił ukłon w stronę Baggio i powołał go na towarzyski mecz z Hiszpanią, który był zwieńczeniem jego kariery. Zagrał w nim jako kapitan, a schodząc z boiska otrzymał owację na stojąco. W reprezentacji rozegrał 56 spotkań i strzelił 27 goli.

Po zakończeniu kariery długo odpoczywał od profesjonalnego futbolu. Dopiero w 2010 roku zaczął działać we włoskim związku piłkarskim (FIGC), a w 2011 zdobył licencję trenera UEFA A, która uprawnia go do prowadzenia zespołu w Serie A. W styczniu 2013 odszedł z FIGC, z powodu – jak sam przyznał – odmiennej od związkowej filozofii rozwoju futbolu. Jego zdaniem we Włoszech za mało stawia się na pracę z młodzieżą. Prywatnie od lat jest związany z jedną kobietą. W 1989 roku wziął ślub ze swoją długoletnią przyjaciółką Andreiną Fabbi, z którą ma trójkę dzieci: Valentinę, Mattia i Leonardo.

Na koniec polecamy krótki film z kompilacją goli Roberto Bagggio:


Adrian Koliński
PilkaNozna.pl

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 22/2026

Nr 22/2026

Ligi w Europie Świat

Włochy o krok od kolejnej kompromitacji! Uratował ich jeden gol [WIDEO]

Włochy wygrały tylko 1:0 z Luksemburgiem. Jedyną bramkę zdobył Francesco Pio Esposito.

Milan, Italy, 16th November 2025. Pio Esposito of Italy during the Italy vs Norway FIFA World Cup, WM, Weltmeisterschaft, Fussball European Qualifying match at Giuseppe Meazza, Milan. Picture credit should read: Jonathan Moscrop / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_287_JM_ITALY_NORWAY_EQ SPI-4294-0287
2025.11.16 Kiszyniow
pilka nozna , eliminacje , kwalifikacje do mistrzostw swiata 2026
Moldawia - Wlochy
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Skromny triumf Korei Południowej przed mundialem. Ale za to jaki gol [WIDEO]

Korea Południowa pokonała 1:0 Salwador w sparingu przed mistrzostwami świata. Kapitalnie z rzutu wolnego przymierzył Dong-Gyong Lee.

Skromny triumf Korei Południowej przed mundialem. Ale za to jaki gol [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Kosmiczny gol i sensacyjna porażka! Holandia przegrywa tuż przed MŚ [WIDEO]

Holandia uległa 0:1 Algierii w sparingu przed mundialem. Cudowną bramką popisał się Anis Hajd Moussa.

Kosmiczny gol i sensacyjna porażka! Holandia przegrywa tuż przed MŚ [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Jest oficjalna oferta dla Roberta Lewandowskiego. Kandydat na prezydenta tureckiego giganta chce obsypać Polaka złotem!

Robert Lewandowski w barwach Fenerbahce? Do niedawna mogłoby się to wydawać mało realne, ale od kilku dni pojawia się w tej sprawie coraz więcej konkretnych informacji. Na tyle konkretnych, że kapitan reprezentacji Polski miał otrzymać oficjalną ofertę kontraktu. Ale żeby taki ruch mógł się ziścić, musi zostać spełniony pewien kluczowy warunek.

IPA84809447 - Robert LEWANDOWSKI of Barcelona during the Spanish championship LaLiga football match between FC Barcelona and Real Betis Balompie on 17 May 2026 at Camp Nou stadium in Barcelona, Spain (Photo by /Sipa USA)
2026.05.17 Barcelona
pilka nozna liga hiszpanska
FC Barcelona - Real Betis Sewilla: ostatni mecz Roberta Lewandowskiego w barwach FC Barcelony
Foto IPA/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Groźna sytuacja w Ekwadorze! Piłkarza potrącił meleks [WIDEO]

W meczu ekwadroskich El Nacional – LDU Portoviejo doszło do groźnego zdarzenia. Piłkarz Edison Caicedo został potrącony przez meleksa. Na szczęście nie stało się mu nic poważnego.

Groźna sytuacja w Ekwadorze! Piłkarza potrącił meleks [WIDEO]
Czytaj więcej