Jeżeli Lech Poznań awansuje do III rundy eliminacyjnej Ligi Europy, to zagra z kimś z pary AIK Solna – FH Hafnarfjorour. Mariusz Rumak jest zadowolony, że on i jego piłkarze unikną dalekich podróży.
– Cieszy fakt, że nie będzie długich podróży. W ostatnim tygodniu pokonaliśmy 20000 kilometrów i to nie jest nic fajnego. Nie widziałem pierwszego spotkania pomiędzy tymi zespołami, więc na razie trudno jest mi wskazać faworyta. Jak zobaczę ten mecz to będzie mi łatwiej. Na pewno na spotkanie rewanżowe wybierze się nasz wysłannik. Jest mi obojętne, kto będzie naszym ewentualnym rywalem – powiedział Rumak.
Względy logistyczne tym razem nie będą żadną przeszkodą dla Lecha. – Z pewnością będzie to zupełnie inny przeciwnik niż Khazar. To są zespoły skandynawskie, które preferują inny futbol. Jeśli chodzi o kwestię podróży to także nie ma dla nas znaczenia, czy będzie to Szwecja czy Islandia. Nie będzie z tym żadnego problemu, tym bardziej, że w tym czasie będziemy na obozie w Bawarii i podróżować będziemy z Monachium – zakończył Rumak.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.