Lech Poznań walczy o szwedzkiego pomocnika! Jest już oferta Kolejorza!
Kadra Lecha Poznań na ten sezon nie jest jeszcze zamknięta. Według szwedzkich mediów, poznański klub walczy o jednego z tamtejszych pomocników. Oferta z Polski została już wysłana!
Lech Poznań nie zamierza jeszcze zamykać swojej kadry. Co prawda Kolejorz przez pierwszą część okresu na transfery zwyczajnie przespał, ale teraz zamierza zbroić swoje szeregi. Według szwedzkiego SportExpressen, na celowniku Lecha znalazł się pomocnik Marcus Linday.
Co ciekawe, jeden z tamtejszych dziennikarzy twierdzi, że klub Västerås SK otrzymał już ofertę od Lecha na poziomie 14 milionów koron szwedzkich, co w przeliczeniu na euro wynosi nieco ponad 1,2 miliona.
To samo źródło podaje również, że Lech nie jest jedynym zespołem walczącym o podpis 21-latka. Podobna oferta spłynęła również z holenderskiego Heerenveen.
Linday to 21-letni, środkowy pomocnik, który w zasadzie rozkręca swoją seniorską karierę. W lutym tego roku przeszedł z Assyriska FF do wcześniej wspomnianego Västerås SK. Łącznie w swojej karierze zagrał 40 meczów i zdobył dwa gole. (MŁ)
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.