Lech nie dał Legii żadnych szans. Ligowy klasyk dla lidera tabeli!
To był mecz do jednej bramki. Lech Poznań bardzo pewnie wygrał z Legią Warszawa w hicie kolejki i dzięki temu zbliżył się do obrony tytułu mistrza Polski.
Tak jednostronnego klasyku dawno nie było. Legia Warszawa w zasadzie nie istniała w Poznaniu, nie oddała ani jednego strzału i Lech całkowicie podporządkował pod siebie boiskowe zdarzenia. Mistrz Polski ostatecznie wygrał aż 4:0 – choć to najniższy wymiar kary po tym, co oglądaliśmy przy Bułgarskiej.
Strzelanie rozpoczęło się błyskawicznie. W 3. minucie spotkania piękną bramkę zdobył Ali Gholizadeh i Kolejorz objął szybko prowadzenie. Od 21. minuty Legia grała w osłabieniu jednego zawodnika. Rafał Augustyniak po ostrym wejściu otrzymał czerwoną kartkę.
Lech jeszcze w pierwszej połowie systematycznie podkręcał tempo. Mikael Ishak błysnął dubletem, a jedno trafienie dorzucił Michał Gurgul. Do przerwy Poznaniakom wychodziło niemal wszystko – gospodarze bezlitośnie wykorzystywali błędy Legii, pewnie powiększając swój bramkowy dorobek.
W drugiej połowie przewaga na boisku była jeszcze większa. Lechowi nie udało się już trafić do siatki, ale zespół mistrza Polski miał kilka bardzo dobrych akcji. Legia była nieobecna, jakby stołeczni piłkarze w ogóle nie wyszli na murawę w drugiej połowie.
Dzięki wygranej Lech umocnił się na pozycji lidera ligi i ma przewagę nad Górnikiem Zabrze. Legia Warszawa znów niebezpiecznie zbliżyła się do strefy spadkowej i teraz ma nad nią tylko oczko przewagi.
Co z kontraktem Augustyniaka i Kuna? Są nowe wieści
Czy Legia Warszawa czeka gruntowna przebudowa? Po kolejnym nieudanym meczu i trudnej sytuacji w tabeli przyszłość klubu oraz kluczowych zawodników stoi pod znakiem zapytania.
Lasyk zabił klasyk.