Hannover 96 prowadził z zespołem Helsiborgs już
2:0, a mimo to rywal zdołał odrobić straty. Mecz 4. kolejki grupy L Ligi
Europy ostatecznie zakończył się jednak zwycięstwem gospodarzy 3:2.
Hannover
96 już w trzeciej minucie meczu objął prowadzenie po tym jak bramkarza
rywala pokonał Diouf. Ten sam zawodnik na listę strzelców po raz drugi
wpisał się w 50. minucie i gospodarze prowadzili 2:0.
Drużyna
gości mimo straty dwóch bramek nie zamierzała rezygnować z walki o
korzystny wynik. W 59. minucie kontaktowego gola strzelił Djurdjic, a do
wyrównania doprowadził Bedoya.
Nie wiadomo jak potoczyłyby się
losy tego meczu, gdyby nie Artur Sobiech. Reprezentant Polski na placu
gry pojawił się w 87. minucie i w pierwszym kontakcie z piłką wywalczył
rzut karny dla swojej drużyny. Przyjezdni długo nie mogli pogodzić się z
decyzją sędziego i w efekcie z boiska z czerwoną kartką wyleciał
najpierw Atta, a następnie Larsson. Jedenastkę na bramkę zamienił Huszti
i mecz zakończył się wynikiem 3:2.
Dzięki tej wygranej Hannover 96 wywalczył awans do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Europy.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.