W pierwszym, zakończonym już meczu 1/8 finału Ligi Europy zespół Anży Machaczkała zremisował z Newcastle United 0:0.
Oczywiście odrobinę więcej powodów do zadowolenia po pierwszym spotkaniu mają goście z Anglii, którym na niebywale ciężkim terenie w Rosji udało się wywalczyć remis. Wyspiarze mogą jedynie żałować, że nie zdobyli żadnego gola. Losy awansu do ćwiećfinału będą się więc ważyć do ostatniej minuty rewanżowego spotkania.
W składzie gospodarzy nie zabrakło rzecz jasna najjaśniejszej gwiazdy Anży, Samuela Eto’o. Kameruńczyk, choć miał ku temu kilka okazji, gola nie zdobył.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.