Sebastian Szymański strzelił gola, ale to nie wystarczyło, by Feyenoord cieszył się z kompletu punktów w starciu z Midtjylland.
Szymański po raz kolejny udowodnił, że jego bardzo dobra gra nie jest dziełem przypadku, a efektem wysokiej formy. Reprezentant Polski w 21. minucie najlepiej odnalazł się w zamieszaniu w polu karnym i pewnym uderzeniem po ziemi otworzył wynik spotkania.
To jego trzecie trafienie w barwach Feyenoordu.
Gol Polaka nie wystarczył jednak do tego, by Holendrzy wywieźli z Danii komplet punktów. Wprawdzie tuż przed przerwą z rzut karnego prowadzenie podwyższył Orkun Kokcu, lecz Midtjylland po strzałach Gustava Isaksena i w końcówce Juninho doprowadziło do wyrównania.
Na półmetku fazy grupowej obie drużyny mają po 4 punkty na koncie. Feyenoord, dzięki korzystniejszemu bilansowi bramkowemu, jest liderem. Co ciekawe, dwa ostatnie zespoły w grupie F, a więc Lazio i Sturm Graz, również skompletowały 4 oczka. Walka o awans do fazy pucharowej będzie toczyła się do samego końca.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.