Eintracht pokonał West Ham u siebie w pierwszym starciu półfinału Ligi Europy. Niemiecka drużyna przed rewanżem u siebie jest w nieco lepszym położeniu.
Eintracht zdobył błyskawicznego gola i już w pierwszej minucie gości objęli prowadzenie w tym meczu. Ansgar Knauff wykorzystał dobre podanie od Rafaela Borre’a i drużyna z Bundesligi mogła cieszyć się z korzystnego wyniku tuż po pierwszym gwizdku.
Pierwsza część spotkania była bardzo równa i żadna z drużyn nie miała widocznej przewagi na boisku. West Ham zdołał jednak wyrównać za sprawą bramki autorstwa Michaila Antonio w 21. minucie.
Po przerwie znów oglądaliśmy równe spotkanie, choć West Ham nieco częściej podchodził pod pole karne przeciwnika. Anglicy nie potrafili jednak wykreować uderzeń w kierunku bramki i tracili piłkę w okolicy pola karnego Eintrachtu.
W 54. minucie Daichi Komada ustanowił wynik 2:1 i jak się okazało, było to ostatnie trafienie w starciu na Stadionie Olimpijskim w Londynie.
Przed West Hamem trudne zadanie. Piłkarze Davide Moyesa przegrali u siebie i w rewanżu będą mieli na prawdę trudne zadanie, mimo że przewaga Eintrachtu wynosi raptem jedną bramkę. Czeka nas bardzo emocjonujący rewanż.
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.