Łatwe wygrane Niemców i Szkotów? Oto możliwe scenariusze w naszej grupie!
Terminarz eliminacji Euro
2016 ułożył się tak, że spotkanie Irlandia-Polska będzie najciekawszym i
najważniejszym wydarzeniem piątej kolejki w grupie D. Biało-czerwoni są skazani
tylko na siebie, bowiem na potknięcia rywali w niedzielnych meczach nie ma co
liczyć.
Reprezentacja Szkocji nie powinna mieć najmniejszych problemów z Gibraltarem
Do Tbilisi, gdzie w
listopadzie Polska zwyciężyła 4:0, zawita reprezentacja Niemiec. Mistrzowie
świata w tych eliminacjach jeszcze nie zdobyli punktów na wyjeździe, ale w
niedzielę to powinno ulec zmianie. Wydaje się, że jesienią (porażka z Polską i
remis z Irlandią) podopieczni Joachima Loewa wyczerpali już limit wpadek na
kilkanaście najbliższych miesięcy.
Gruzini liczą, że w
sprawieniu sensacji pomoże im niemieckie doświadczenie nowego selekcjonera, Kachabera
Cchadadze, który w latach 90. grał w Bundeslidze w barwach Eintrachtu Frankfurt.
To jednak może okazać się niewystarczające, bo pod względem sportowym Gruzja
nie ma żadnych atutów w starciu z najlepszym zespołem ostatniego mundialu.
Niedzielna konfrontacja odbędzie się dokładnie 20 lat po pierwszym w dziejach
meczu obu reprezentacji: 29 marca 1995 roku Gruzja przegrała u siebie z
Niemcami 0:2 w ramach eliminacji do Euro 1996. Powtórka z historii jest więc bardzo
realna.
Mimo wszystko bardziej
prawdopodobne jest, że Niemcy zgubią punkty w Tbilisi, aniżeli to, że Szkocja
nie pokona u siebie reprezentacji Gibraltaru. Zespół Gordona Strachana wygrał
do tej pory wszystkie mecze na swoim boisku w tych eliminacjach (po 1:0 z
Gruzją i Irlandią), a w niedzielę zwycięży po raz trzeci. Sukcesem dla drużyny
gości będzie strzelenie w Glasgow choćby jednego gola – do tej pory w walce o
Euro ta sztuka się Gibraltarowi nie udała.
Eliminacje Euro 2016
Grupa D
29 marca 2015 roku
Gruzja – Niemcy (18:00)
Szkocja – Gibraltar (18:00)
Irlandia – Polska (20:45)
Po niedzielnych meczach w
Tbilisi, Glasgow i Dublinie eliminacyjne zmagania w grupie D osiągną półmetek.
Teoretycznie więc sporo powinno się już rozstrzygnąć. Przeanalizujmy możliwe
scenariusze rozwiązań i hipotetyczną sytuację w tabeli po piątej serii spotkań.
Stan obecny:
1.
Polska
10
2.
Niemcy
7
3.
Szkocja
7
4.
Irlandia
7
5.
Gruzja
3
6.
Gibraltar
0
Wariant hiperoptymistyczny:
Drużyna Adama Nawałki
wygrywa z Irlandią, trzy punkty zgarnia również Szkocja w meczu z Gibraltarem.
Niemcy sensacyjnie przywożą z Tbilisi tylko jeden punkt. W takim przypadku awans
reprezentacji Polski do mistrzostw Europy jest na wyciągnięcie ręki.
1.
Polska
13
2.
Szkocja
10
3.
Niemcy
8
4.
Irlandia
7
5.
Gruzja
4
6.
Gibraltar
0
Wariant optymistyczny:
Biało-czerwoni pokonują
Irlandię, ale swoje mecze wygrywają także Niemcy i Szkoci. Takie rozwiązanie
stawia w bardzo trudnej sytuacji naszych niedzielnych rywali.
1.
Polska
13
2.
Niemcy
10
3.
Szkocja
10
4.
Irlandia
7
5.
Gruzja
3
6.
Gibraltar
0
Wariant umiarkowany:
Reprezentacja Polski przywozi
punkt z Dublina, zaś Niemcy i Szkocja zgodnie z planem zgarniają komplet
punktów. Wtedy nasz zespół zachowuje pozycję lidera grupy, ale z minimalną
przewagą nad grupą pościgową.
1.
Polska
11
2.
Niemcy
10
3.
Szkocja
10
4.
Irlandia
8
5.
Gruzja
3
6.
Gibraltar
0
Wariant pesymistyczny:
Niestety, Polska w meczu
przeciwko Irlandii doznaje pierwszej porażki w tych eliminacjach. Reprezentacje
Niemiec oraz Szkocji zwyciężają w swoich spotkaniach. Wówczas dochodzi do
bardzo ciekawej sytuacji: cztery czołowe zespoły mają tyle samo punktów i walka
o awans na Euro praktycznie zaczyna się od początku!
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.