Bieżąca umowa 34-letniego Lamparda wygasa wraz z końcem czerwca. Wydawało się, że nie ma już takiej siły, która skłoni Romana Abramowicza do zmiany decyzji i zaproponowania pomocnikowi nowego kontraktu, jednak w ciągu zaledwie kilku dni sytuacja zmieniła się o 180 stopni.
Jak donosi „The Independent” przedłużenie umowy z Lampardem było jednym z głównych warunków jakie właścicielowi Chelsea postawił Jose Mourinho. Portugalczyk ma w lecie objąć stery zespołu ze Stamford Bridge i chciałby w nim mieć właśnie „Lampsa”.
Abramowicz ostatecznie się ugiął i obie strony maja w ciągu kilku najbliższych dni wznowić rozmowy. Jest jednak pewne, że Lampard nie będzie już mógł liczyć na tak wielkie zarobki jak w ostatnich latach, kiedy to kasował 150 tysięcy funtów tygodniowo.