Kwiatkowski tłumaczy, co dalej po scenach we Wrocławiu. „Nie wpisujemy wyniku”
Tomasz Kwiatkowski został wyznaczony do prowadzenia hitowego meczu Śląska Wrocław z Wisłą Kraków. Mecz się nie odbył a arbiter wytłumaczył, co formalnie następuje w takiej sytuacji.
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, Wisła Kraków nie pojechała do Wrocławia. Zespół lidera Betclic 1. ligi nie stawił się na mecz ze Śląskiem Wrocław. Powodem była kontrowersyjna decyzja gospodarzy, którzy nie zgodzili się na wejście zorganizowanej grupy kibiców Białej Gwiazdy.
Sędzia Tomasz Kwiatkowski wyprowadził na boisko drużynę Śląska Wrocław, po czym zgodnie z regulaminem odczekał 15 minut i zakończył spotkanie. W rozmowie na antenie TVP Sport arbiter wyjaśnił, co w takiej sytuacji przewidują przepisy.
Formalnie rzecz ujmując, Śląsk Wrocław powinien wygrać walkowerem i zgarnąć trzy punkty, jednak wszystko zostanie przesądzone po dzisiejszym dniu. Sędzia przyznał jednak, że w protokole skład sędziowski nie wpisuje żadnego wyniku.
„Zgodnie z zasadami użyliśmy zatem trzech gwizdków. Jeden na początek, drugi po dziesięciu minutach w ramach oczekiwania i trzeci na zakończenie. Teraz musimy przygotować protokół, że mecz się nie odbył. Nie wpisujemy wyniku, bo to nie jest po naszej stronie.” – zdradził Kwiatkowski.
„To niecodzienna sytuacja. Być może zdarzało się to kilkadziesiąt lat temu, ale w ostatnich latach tego nie miałem i nie będę tego pozytywnie wspominał” – dodał.
Zwycięzca jest jeden – kibol. Lista pokonanych po wydarzeniach we Wrocławiu jest długa [KOMENTARZ]
Dopełniło się. Pierwszoligowy mecz Śląsk Wrocław – Wisła Kraków się nie odbył. Można by oczywiście polecieć frazesem, że przegrała polska piłka. Kiedy jednak walkowerem z bandyckim kodeksem przegrywa prawo, nie czas na frazesy.