Jerzy Brzęczek nie jest już selekcjonerem reprezentacji Polski. Ta szokująca informacja uruchomiła falę medialnych spekulacji o jego potencjalnym następcy.
Kto zastąpi Brzęczka na eksponowanym stołku?
Brzęczek zaczął swoją misję w połowie 2018 roku, kiedy zastąpił Adama Nawałkę. Jego głównym zadaniem było wprowadzenie Polaków na mistrzostwa Europy. Zrealizował je, ale na grę biało-czerwonych nie patrzyło się z przyjemnością. Dopełnieniem nieprzyjemnego obrazu kadry były kompromitujące występy w Lidze Narodów.
Brzęczek jeszcze kilka dni temu prowadził trening z utalentowanym nastolatkami w ramach zgrupowania Talent Pro. Co więc wydarzyło się, że został tak nagle zwolniony?
W środowisku spekuluje się, że decyzja o zwolnieniu dotychczasowego selekcjonera nie zapadła pod wpływem nagłego impulsu, ale musiała być spowodowana możliwością zastąpienia go zdecydowanie mocniejszym nazwiskiem.
Z racji uwielbienia Bońka do Włoch to ten rynek wychodzi na pierwszy plan. W tym momencie do wzięcia jest kilku trenerów o ciekawym warsztacie. W tym gronie jest Massimiliano Allegri, który wydaje się opcją nierealną finansowo. Innym kandydatem może być Luciano Spaletti. Największe szanse daje się jednak Marco Giampolo, który niedawno rozstał się z Torino. Włoch wielokrotnie był chwalony przez prezesa PZPN Zbigniewa Bońka w oficjalnych wypowiedziach.
Czy ktoś na rynku polskim zasługuje na fotel selekcjonera? Niektórzy chętnie widzieliby znowu Adama Nawałkę na stołku. Inną opcją jest Jacek Magiera, jednak jemu brakuje doświadczenia i sukcesów w roli szkoleniowca. Najbardziej sensowną opcją na krajowym podwórku wydaje się Marek Papszun. Czy jednak ktoś zaryzykuje i postawi na trenera z krótkim ekstraklasowym stażem?
Oficjalnie nowego selekcjonera poznamy w najbliższym czasie.