Po raz kolejny pojawi się wakat na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski. Kto zastąpi Fernando Santosa w roli trenera pierwszej drużyny?
Wszystko wskazuje na to, że już jutro Fernando Santos przestanie pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Polski. Cezary Kulesza ponownie stanie przed wyborem nowego szkoleniowca, którego zadaniem będzie błyskawiczne poskładanie reprezentacji i wywalczenie awansu do mistrzostw Europy.
Tym razem niemal pewne jest, że prezes PZPN nie będzie eksperymentował i sięgnie po krajowego trenera. Głównym kandydatem jest rzecz jasna Marek Papszun. Były trener Rakowa Częstochowa już od pewnego czasu jest przymierzany do roli selekcjonera, a on sam w wywiadach zaznaczał, że objęcie kadry narodowej jest jego głównym celem. Ponadto nie jest nigdzie zatrudniony i negocjacje nie byłyby większym kłopotem.
Niewykluczone, że Kulesza postawi na zatrudnionego trenera i „przesunie” w hierarchii Michała Probierza. Aktualny selekcjoner kadry U-21 jeszcze w tym roku był jednym z kandydatów do objęcia sterów w reprezentacji i możliwe, że teraz otrzyma nominację. Probierz jest zaufanym człowiekiem prezesa, ma go „pod ręką” i ponadto nie będą wymagane żadne rozmowy kontraktowe, bowiem trener jest już na liście płac PZPN.
Kibice często wymieniają Macieja Skorżę. Doświadczony trener z pewnością jest w kręgu kandydatów, choć jego angaż nie wydaje się realny. Skorża z powodzeniem prowadzi Urawa Red Diamonds i czeka go rywalizacja w Klubowych Mistrzostwach Świata. Nie wydaje się też, aby w tym momencie 51-latek był zainteresowany stołkiem selekcjonera.
W mediach przewija się również Adam Nawałka. Były selekcjoner miał już wcześniej wrócić do reprezentacji, ale Cezary Kulesza w ostatnim momencie zdecydował się na angaż Czesława Michniewicza.
Kulesza będzie musiał podjąć błyskawicznego wyboru i wydaje się, że jeszcze w tym tygodniu poznamy nazwisko nowego opiekuna kadry. Przypomnijmy, że do 24 września muszą zostać powołani piłkarze na październikowe mecze reprezentacyjne.