Krzysztof Piątek zasłynął nie tylko z seryjnie strzelanych goli, ale także ze swojej charakterystycznej celebracji. Jak się okazało, napastnik Milanu podjął decyzję o zarejestrowaniu cieszynki w Urzędzie Patentowym.
Krzysztof Piątek zastrzegł swoją cieszynkę (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że Piątek po każdej zdobytej bramce krzyżował ręce i symulował strzały z dwóch rewolwerów, co zostało bardzo szybko podchwycone przez media i sprawiło, że Polak zyskał sobie przydomek „El Pistolero”. W ubiegłym sezonie snajper mógł prezentować publicznie swoją cieszynkę aż 30 razy i bardzo szybko zapisała się ona w pamięci kibiców.
Podczas trwającej kampanii Piątek zdobył zaledwie trzy gole, jednak to wcale nie przeszkodziło mu za zarejestrowaniu swojej celebracji – poinformował serwis „slaskibiznes.pl”.
Reprezentant Polski miał możliwość takiego zastrzeżenia na mocy nowelizacji ustawy o prawie patentowym. Wprowadziła ona do użycia nowe kategorie znaków, w tym tzw. znaki multimedialne.
Od startu obecnego sezonu urodzony w Dzierżoniowie napastnik pokonywał jedynie bramkarzy Lecce, Torino, a także Hellasu Werona. Włoskie media spekulują, że w Milanie coraz częściej mówi się o sprzedaży lub wypożyczeniu Piątka. Taki scenariusz byłby możliwy, gdyby do ekipy z San Siro dołączył Zlatan Ibrahimović.
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.