Mistrzostwa Europy zbliżają się wielkimi krokami. Już za kilka dni reprezentacja Polski rozegra swój pierwszy mecz na turnieju, a jej rywalem będzie Irlandia Północna. O ocenę szans biało-czerwonych przed Euro poprosiliśmy Jacka Krzynówka, który podczas swojej kariery poznał smak wielkich imprez piłkarskich i presji z nimi związanej.
Jacek Krzynówek uważa, że Polska może być „czarnym koniem” Euro
– Potencjał tej drużyny jest bardzo duży i nie jestem odosobniony w tym stwierdzeniu – powiedział były reprezentant Polski, z którym rozmawialiśmy na kilkadziesiąt godzin przed startem mistrzostw Starego Kontynentu.
– Na co będzie stać polski zespół podczas Euro? – Cel jaki sobie postawili nasi piłkarze, czyli wyjście z grupy jest na pewno w ich zasięgu. Łatwo jednak nie będzie, ponieważ wszystko wskazuje na, to że czeka nas ciężki turniej.
– Spotkania z Holandią i Litwą nie były najlepsze w naszym wykonaniu. Czy można mieć po nich powody do niepokoju? – Myślę, że trzeba do tego podejść na spokojnie. Z drugiej jednak strony, te wspomniane mecze pokazały, że wcale nie jesteśmy tacy silni jakbyśmy sobie wymarzyli. Cały czas jest nad czym pracować. Widać, że chłopaki mają za sobą ciężkie sezony w swoich klubach, ale to są jednak mistrzostwa Europy i jedzie się na nie po jak najlepszy wynik, by dobrze wypaść w koszulce z orzełkiem na piersi. Chciałbym żeby nasi piłkarze sprostali oczekiwaniom, które są przecież spore.
– Wydaje się, że naszą największą bolączką jest obecnie zestawienie obrony. Kto po bokach? Kto partnerem Kamila Glika na środku? Trochę dużo tych pytań w przededniu turnieju. – Ta to niestety wygląda. W meczu z Litwą ta obrona zagrała w dość eksperymentalnym zestawieniu, ale najważniejsze, że nie dostaliśmy bramki. Na pewno było jednak kilka błędów indywidualnych, trzeba było naprawiać pomyłki kolegów i myślę, że wciąż mamy nad czym pracować. Uważam również, że trener Nawałka nie chciał odkrywać wszystkich kart i dlatego zdecydował się na takie, a nie inne zestawienie obrony. Ja bym był raczej niezadowolony, gdyby nie było nad czy pracować. Jest inaczej i się z tego cieszę, bo jestem zdania, że to dobrze wpływa na piłkarzy od strony mentalnej. – Wciąż nie ma jasnego komunikatu w sprawie obsady bramki. Wydaje się, że walka rozstrzygnie się między Łukaszem Fabiańskim i Wojciechem Szczęsnym… – …nie zapominajmy jednak o Arturze Borucu. Mamy trzech równoległych bramkarzy i zawsze jest taki dylemat. Podobnie było przed poprzednimi mistrzostwami, czy to Europy, czy też świata. Myślę, że trener już podjął decyzję i najpierw poinformuje o niej piłkarzy, a dopiero potem dowie się opinia publiczna.
– Po udanych eliminacjach i losowaniu grup w Polsce zapanowała euforia, czyli coś co doskonale znamy z autopsji. Czy tym razem nie przesadzono zbytnio z pompowaniem słynnego balonika? – Tak, to zjawisko pojawiło się i tym razem. Dlatego też po ostatnich meczach z Holandią i Litwą kibice mają – delikatnie mówiąc – niedosyt. Tacy jednak jesteśmy. Mamy za sobą bardzo udane eliminacje, gdzie graliśmy ładną i skuteczną piłkę, więc dlaczego nie oczekiwać i wymagać od reprezentacji gry na najwyższym poziomie. Myślę, że dobrze się stało, że te wyniki w ostatnich spotkaniach nie były na miarę naszych oczekiwań, bo to spowodowało, że zapaliła się jakaś ostrzegawcza lampka i nasi piłkarze będą jeszcze bardziej zmotywowani i ostrożni, by nie popełniać błędów.
– Pan grał na wielkich turniejach. Jak ta presja wygląda od środka? Jak całe to zamieszanie związane z mistrzostwami odczuwają zawodnicy i jak sobie z nim radzą? – Jeśli się już jedzie na mistrzostwa świata czy Europy, to oczekiwania zawsze są bardzo duże. Każdy sobie radzi z presją na swój własny sposób. Jeden nie zagląda do komentarzy w internecie, drugi potrzebuje głośnej muzyki w pokoju, kolejny woli poczytać sobie w spokoju książkę albo pograć na konsoli. Nie ma reguły. – Na koniec pytanie, którego nie mogło zabraknąć. Zdaniem Jacka Krzynówka Euro 2016 wygra… – Po pierwsze, myślę, że Polska będzie „czarnym koniem” turnieju. Zresztą tak właśnie jesteśmy postrzegani. Co do faworyta, to jest na pewno kilka zespołów, które będą pretendowały do złota. Są nasi grupowi rywale – Niemcy, są Hiszpanie, Włosi czy w końcu gospodarze turnieju, czyli Francuzi.
Kolejny debiutant zjawi się na zgrupowaniu reprezentacji Polski! 18-latek dostanie powołanie
W zbliżających się towarzyskich spotkaniach z Nigerią oraz Ukrainą szansę debiutu może otrzymać nie tylko Mateusz Żukowski. Powołania na zgrupowanie reprezentacji Polski ma dostać Kacper Potulski.
Chwile grozy Jana Bednarka. Obrońcę Porto okradziono i grożono mu nożem
Portugalskie media donoszą, że w piątkowy wieczór Jan Bednarek został okradziony. Reprezentantowi Polski i jego rodzinie grożono nożem, gdy ci zastali go w swoim domu.