Przejdź do treści
Krew, apartheid, oszustwo FIFA, idiotyczne pomyłki – oto kadra RPA, przeciwnik Polski!

Polska Reprezentacja Polski

Krew, apartheid, oszustwo FIFA, idiotyczne pomyłki – oto kadra RPA, przeciwnik Polski!

Jeszcze troszkę ponad 20 lat temu decydenci południowoafrykańscy piłki nożnej poważnie nie traktowali. Ot, brudna zabawa odsuniętej na margines części społeczeństwa. Białe elity miały przecież swój sport. Sport dżentelmenów, jak mówiło się o rugby. Paradoksalnie nie ma jednak na świecie wielu krajów, w których futbol miałaby tak wielkie znaczenie, jak miało to miejsce w Republice Południowej Afryki.

Monumentalny stadion w Durbanie, wzniesiony specjalnie na mistrzostwa świata w 2010 roku.
fot. Paweł Kapusta

Jednym z najbardziej wyrazistych symboli apartheidowskiego systemu była reprezentacja Springbok, czyli narodowa ekipa rugby. Sport ten od przejęcia władzy przez Partię Narodową był sprzężony z instytucjami apartheidu. Zarówno rugbyści, jak i państwowi przywódcy wywodzili się z tych samych edukacyjnych placówek, a Afrykanerski Związek Braci – nieformalne zaplecze elit posiadające klucz do państwowych instytucji – uczestniczył zarówno w wyborze kapitana ekipy Springbok, jak i przywódców wojskowych oraz kolejnych premierów. Piłka nożna była zmarginalizowana – na jej rozwój nie płynęły państwowe pieniądze, a reprezentacje narodowe zostały wykluczone ze struktur FIFA. Rasistowskie ustawodawstwo zabraniało bowiem tworzenia mieszanych zespołów narodowych, na mistrzostwa Afryki w 1957 roku miała być więc wysłana reprezentacja składająca się z samych białych bądź samych czarnych piłkarzy. Władze afrykańskiej centrali nie zgodziły się na takie rozwiązanie i wykluczyły RPA z rozgrywek. W tym momencie rozpoczęło się systematyczne odsuwanie kadry z Południowej Afryki od futbolowego świata. Ostateczna decyzja zapadła na kongresie FIFA w Tokio w 1964 roku. Federacja RPA została wykluczona ze struktur.

W historii kraju wielokrotnie zdarzało się, że wydarzenia związane z piłką nożną przenoszone były w szersze konteksty. Konteksty politycznej walki z nierównością i rasizmem.

Jest kwiecień 1963 roku. Na jednym ze stadionów w Johannesburgu odbyć się ma piłkarski mecz. Tłumy czarnoskórych fanów zmierzają już na obiekt, jednak ten wita ich zamkniętymi bramami. Mecz został nieoczekiwanie odwołany, taka była niczym nieuzasadniona decyzja władz. 15 tysięcy osób naciera więc na bramy, w końcu barykada zostaje sforsowana. Mecz ostatecznie się odbywa. Są ranni, tym razem nie ma ofiar śmiertelnych. Takie były jednak na porządku dziennym, bo i podobne sytuacje zdarzały się niezwykle często. W czarnych dzielnicach regularnie dochodziło do zamieszek związanych z rasistowskim unormowaniem rzeczywistości. Życie w takich właśnie starciach straciło kilku znakomitych zawodników, którzy bez dwóch zdań zrobiliby karierę w europejskich ligach. W 1976 roku w wyniku odniesionych obrażeń zmarł na przykład Ariel Kgongoane, jeden z najlepszych graczy drużyny Kaizer Chiefs.


Podział na sport czarnych i sport białych był tak wyraźnie zaznaczony, że podczas meczów międzypaństwowych rozgrywanych przez reprezentację rugby na trybunach zasiadali „biali” kibicujący swoim zawodnikom, a za bramkami stawali „czarni”, sprzyjający rzecz jasna drużynie przyjezdnej. Każde udane zagranie gości budziło wielką radość wśród czarnoskórej widowni, każda udana akcja przeciwko Springbok była kwitowana owacjami. Od tego czasu zmieniło się wiele, ale podziały wciąż są widoczne…

Oto kadra RPA w rugby…



… a to narodowa drużyna RPA w piłkę nożną tuż przed pierwszym meczem na mundialu w 2010 roku:



Po prostu tak już na południu Afryki się przyjęło. Czarni kopią piłkę okrągłą, biali – jajowatą. Teraz nie ma to ukrytego znaczenia, drugiego dna. W poprzednim systemie piłka stanowiła jednak enklawę pozornej wolności czarnoskórej części społeczeństwa.

Po systemowej zmianie na początku lat 90 ubiegłego wieku Republika Południowej Afryki została ponownie członkiem wszystkich federacji piłkarskich. Od tego momentu niemal nieprzerwanie należy do czołówki zespołów z Czarnego Lądu, choć Bafana Bafana ciężko nazywać afrykańskim potentatem.

Szczególnie ostatnio, gdy południowoafrykańska kadra przechodzi głęboki kryzys. Wszystko zaczęło się od odpadnięcia z finałów mistrzostw świata w 2010 roku. Choć gospodarze mieli bardzo ciężką grupę i nie wyszli z niej do dalszej fazy (Francja, Urugwaj i Meksyk), to mimo wszystko ich radosna gra mogła się podobać. Widać było wkład Carlosa Alberto Parreiry, zatrudnionego przez tamtejszą federację w celu przygotowania zespołu na mundial. Brak awansu poskutkował brakiem porozumienia z selekcjonerem i zmianą warty na tym stanowisku. Był to ogromny błąd, bo właśnie wówczas rozpoczął się słaby okres, który zwieńczony został kompromitacją w eliminacjach do Pucharu Narodów Afryki w 2011 roku.

Selekcjoner Pitso Mosimane nakazał swoim podopiecznym grę na remis ze Sierra Leone w ostatnim meczu eliminacji do PNA. Udało się – mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Po spotkaniu w RPA wszyscy świętowali awans, minister sportu złożył oficjalne gratulacje, kapitan cieszył się na swoich profilach w społecznościowych portalach. Dzień później nastąpił wielki wybuch. Okazało się, że remis nie dawał RPA awansu – Bafana Bafana musieli ze Sierra Leone wygrać, bo nie liczył się bilans bramkowy (jak myślał Mosimane), ale bezpośrednie mecze. Informacja wywołała wielkie protesty, ale na nic się to zdało. Na turniej pojechał Niger.


Ostatnio gra RPA wygląda coraz lepiej (dobry mecz towarzyski z Brazylią przegrany tylko 0:1), ale selekcjoner wciąż narzeka na komfort pracy. Pojawiają się kolejne problemy: z gry w kadrze rezygnują jej największe gwiazdy. Niedawno oficjalne pismo do SAFA – południowoafrykańskiej federacji – przesłał Steven Pienaar, czyli najlepszy aktualnie piłkarz z południa Afryki. Zawodnik występujący na co dzień w Evertonie w sezon wszedł znakomicie, ale jego kadra na tym nie skorzysta. Piłkarz skarży się na przemęczenie, więc musiał zrezygnować z nadmiaru obowiązków. Balastem była kadra, balast został zrzucony.

Selekcjoner musi więc głowić się, jak poskładać zespół przed PNA 2013. To przecież kolejny turniej, który odbędzie się na południowoafrykańskich stadionach. W 1996 roku udało się wygrać, ale bez dwóch zdań było to osiągnięcie ponad stan. Przed MŚ w 2010 roku apetyty były wielkie, a nadzieje rozdmuchane, więc porażka w postaci braku awansu z grupy boleć musiała podwójnie. Przed styczniowo – lutowym turniejem nastroje panują umiarkowane, ale nie ma to żadnego znaczenia, bo od gospodarzy i tak wymagać się będzie walki o najwyższe cele. Tyle tylko, że Bafana Bafana nie stać raczej w tym momencie na wygrywanie z najlepszymi w Afryce. Czy umiejętności wystarczy jednak na pokonanie w piątek podopiecznych Waldemara Fornalika?

Przed PNA 2013, który rozegrany zostanie na tych samych obiektach, na których odbywały się MŚ w 2010 roku, warto wspomnieć sam mundial. Chociażby z tego względu, że w piątek w Warszawie zmierzą się organizatorzy dwóch ostatnich, wielkich imprez piłkarskich.

{gallery}ZDJECIA_PILKANOZNA/Galerie_w_tekstach/polska_rpa/1{/gallery}

Choć w Republice Południowej Afryki wzniesiono znakomite, ultranowoczesne stadiony, po zakończeniu MŚ 2010 zaczęły one przynosić gigantyczne straty. Tutaj kolejno stadiony w Durbanie, Kapsztadzie i Port Elizabeth.
fot. Paweł Kapusta

Z mistrzostwami świata w 2010 roku wiązano wielkie nadzieje. Nie tylko sportowe, ale również pozasportowe (skąd my to w Polsce znamy). Bilans organizacji mundialu sporządzony przez opozycyjne do ANC (African National Congress, partia pozostająca u władzy od obalenia apartheidu na początku lat 90 XX wieku) formacje polityczne jest druzgocący. Mówi się o absolutnej kompromitacji prezydenta Jacoba Zumy oraz Komitetu Organizacyjnego mistrzostw. Zdecydowana większość zysków zasiliła bowiem kasy FIFA. Mistrzostwa świata 2010 wygenerowały zysk rzędu 3,6 mld dolarów (wyłączając jednocześnie sprzedaż biletów). Wszystkie koszty, jakie poniosła FIFA w związku z organizacją imprezy, wyniosły 1,3 mld dolarów. Nietrudno więc wyliczyć, że federacja zarobiła na przełomie czerwca i lipca 2010 roku niespełna 2,5 miliarda dolarów. Jak prezentują się przy tych ogromnych kwotach przychody Lokalnego Komitetu Organizacyjnego? Wszystkie przychody komitetu wyniosły 526 milionów dolarów (226 milionów pochodziło bezpośrednio z kasy FIFA, 300 milionów ze sprzedaży biletów). Wydatki wyniosły 516 milionów (wszelkie koszty związane z zabezpieczeniem meczów, wynajęciem stadionów leżały w gestii LKO), więc można mówić, że Lokalny Komitet Organizacyjny zarobił na MŚ 2010 10 milionów dolarów. Opozycyjne partie tuż po ogłoszeniu finansowego raportu FIFA i raportu miejscowego Komitetu Organizacyjnego mówiły o wielkim oszustwie i złodziejstwie federacji.

Dodatkowo za symbol narodowej ekstrawagancji uznano piękne stadiony, które po zakończeniu mistrzostw przynoszą regularne straty. Największe problemy mają obiekty na prowincji, czyli w Nelspruit, Polokwane oraz Rustenburgu. W ich przypadku nie milkną głosy o konieczności demontażu. Ale o czym tu mowa, jeśli na najpiękniejszym obiekcie mistrzostw – w Durbanie – zjawiło się na ostatnim meczu ligowym 2000 osób… Bywają mecze w podwarszawskich Ząbkach, na których zjawia się więcej fanów futbolu…

Paweł KAPUSTA
PilkaNozna.pl
fot. pka, Reuters

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Polska Reprezentacja Polski

Oficjalnie! Reprezentant Polski zmienił klub

To już oficjalne! Jeden z kadrowiczów Biało-Czerwonych został ogłoszony w barwach nowego zespołu.

2025.03.21 Warszawa
pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Polska - Litwa
N/z Robert Lewandowski, Przemyslaw Frankowski, Mateusz Bogusz, Krzysztof Piatek radosc gol
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

2025.03.21 Warsaw
Football - World Cup 2026 Qualifying round
Poland - Lithuania
Robert Lewandowski, Przemyslaw Frankowski, Mateusz Bogusz, Krzysztof Piatek radosc gol
Credit: Marcin Karczewski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”

Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.

2026.01.24 Warszawa
pilka nozna 
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
N/z Jakub Blaszczykowski
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.01.24 Warsaw
Football 
The Pilka Nozna Polish Weekly Awards for the Best Footballers
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
Jakub Blaszczykowski
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!

Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.

2026.01.24 Warszawa
Pilka Nozna Uroczysta Gala Wreczenia Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
Uroczysta Gala Wreczenia Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
N/z Jan Urban
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.01.24 Warszawa
Football The Pilka Nozna Polish Weekly Awards for the Best Footballers Gala Rozdania Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
Jan Urban
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Laureaci na gali tygodnika „Piłka Nożna”. Poznaliśmy zwycięzców!

Poznaliśmy wszystkich laureatów za rok 2025. Kto zdobył statuetki we wszystkich, dziewięciu kategoriach?

2026.01.24 Warszawa
Pilka Nozna Uroczysta Gala Wreczenia Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
Uroczysta Gala Wreczenia Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
N/z Grupowe
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.01.24 Warszawa
Football The Pilka Nozna Polish Weekly Awards for the Best Footballers Gala Rozdania Nagrod Tygodnika Pilka Nozna
Grupowe
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski

Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:

2026.01.24 Warszawa
pilka nozna 
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
N/z Milena Lewandowska Robert Lewandowski
Foto Radoslaw Makuch / PressFocus

2026.01.24 Warsaw
Football 
The Pilka Nozna Polish Weekly Awards for the Best Footballers
Gala rozdania nagrod tygodnika Pilka Nozna
Milena Lewandowska Robert Lewandowski
Credit: Radoslaw Makuch / PressFocus
Czytaj więcej