Górnik Zabrze skrócił wypożyczenie Soichiro Kozukiego. Zdaniem władz 14-krotnych mistrzów Polski to najlepsze rozwiązanie, zarówno dla klubu, jak i samego zawodnika.
Soichiro Kozuki został wypożyczony do Górnika Zabrze zimą 2024 r. z Schalke 04 Gelsenkirchen. Przy ul. Roosvelta miał zastąpić swojego rodaka, Daisuke Yokoty, który w tym czasie przenosił się do KAA Gent.
23-letni w Zabrzu miał jednak tylko przebłyski. W rundzie wiosennej błysnął tylko w rywalizacji w Wielkich Derbach Śląska, zdobywając jedną z bramek dla Górnika (2:1). Poza tym zanotował również asystę przy trafieniu Rafała Janickiego w spotkaniu z Widzewem Łódź (1:3). W bieżącym sezonie również nie błyszczał. Zdołał zaliczyć tylko jedno decydujące podanie w meczu z Puszczą Niepołomice (2:2). Mając to na uwadze, władze Górnika zdecydowały się skrócić wypożyczenie Japończyka.
– Pojawiła się możliwość rozwiązania kontaktu Soichiro i uznaliśmy, że to najlepsze rozwiązanie, zarówno dla Klubu, jak i dla zawodnika. Od stycznia nie przebił się do podstawowego składu, przez co zależało nam na zwolnieniu środków, a sam piłkarz chciałby móc grać częściej. Nie byliśmy przekonani do skorzystania z opcji wykupu, więc uznaliśmy, że nie będziemy go zatrzymywać w drużynie na siłę – przyznał dyrektor sportowy zabrzan, Łukasz Milik, w rozmowie z oficjalną stroną internetową Górnika.
Kozuki wrócił więc do Niemiec, ale nie będzie grał w barwach Schalke 04 Gelsenkirchen. Przeniósł się do TSV 1860 Monachium.
Media: Angielski klub interesuje się trenerem Lecha Poznań
Niels Frederiksen niebawem podejmie decyzję ws. swojej przyszłości. Kolejorz chciałby zatrzymać duńskiego szkoleniowca na dłużej, lecz nie narzeka on na brak zainteresowania ze strony innych klubów.
Media: Kluczowy piłkarz może wkrótce przedłużyć kontrakt z Legią
Umowa Juergena Elitima jest ważna jedynie do końca czerwca. Niewykluczone jednak, że Legia Warszawa niebawem zabezpieczy przyszłość kolumbijskiego pomocnika.
Dawid Kownacki nie zostanie wykupiony z Werderu Brema przez Herthę Berlin. 29-latek w letnim oknie transferowym najprawdopodobniej zmuszony będzie poszukać sobie nowego pracodawcy.